Gigantyczne zyski przemytników ludzi
2,5 miliarda euro zarabiają co roku grupy zajmujące się przemytem ludzi do Europy - wynika z opublikowanego wczoraj raportu Narodów Zjednoczonych. Proceder ten jest więc jedną z najbardziej lukratywnych branż przestępczości zorganizowanej.
Z danych zebranych przez międzynarodową grupę ekspertów wynika, że w skali całego kontynentu około 140 tysięcy ludzi jest przerzucanych z kraju do kraju i zmuszanych do prostytucji lub przymusowej pracy. Na dodatek skala procederu rośnie w gigantycznym tempie: w ciągu roku do "systemu" wprowadzane jest dodatkowe 70 tysięcy nowych ludzi - co oznacza 50-procentowy wzrost.
Większość ofiar gangów przemytniczych - 84 proc. - to kobiety i nastolatki zmuszane do prostytucji. W większości są to mieszkanki Bałkanów (32 proc.), byłego Związku Radzieckiego (19 proc.) i Ameryki Łacińskiej (13 proc.). Jednak wśród ofiar znajdują się też Afrykanki, Azjatki i mieszkanki Europy Środkowej.
Publikacja ONZ-owskiego raportu zbiegła się z zainicjowaniem przez kończącą sprawować przewodnictwo Unii Europejskiej Hiszpanię Kampanii Błękitnego Serca - akcji zachęcającej do walki z przemytem i wykorzystywaniem ludzi. Hiszpania była pierwszym europejskim krajem, który włączył się do tej, objętej patronatem ONZ, kampanii.
mj
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu