Triumf lobby posiadaczy broni
Decyzja amerykańskiego Sądu Najwyższego nie pozostawia wątpliwości: prawo Amerykanów do noszenia broni do samoobrony jest zagwarantowane w konstytucji i nienaruszalne.
Ani władze stanowe, ani władze poszczególnych miast nie mogą w tej sprawie wprowadzać żadnych ograniczeń. Wprowadzone na szczeblu lokalnym - zarówno przez poszczególne stany, jak i miasta - ograniczenia trzeba będzie znieść.
Wyrok Sądu Najwyższego dotyczy obowiązującego od 1982 roku w Chicago zakazu noszenia broni krótkiej. Wprowadzono go z nadzieją, że pozwoli on opanować falę przestępstw kryminalnych, która w tamtych latach wręcz zalała stolicę stanu Illinois. Jednak wbrew oczekiwaniom liczba morderstw dalej rosła.
Rósł też opór przeciw zakazowi. W końcu czwórka mieszkańców Chicago - wspierana przez wpływowe lobby producentów, handlarzy i posiadaczy broni, National Rifle Association (Krajowe Stowarzyszenie Strzeleckie) - wniosła do Sądu Najwyższego pozew przeciw władzom miasta. Argumentowali oni, że mają prawo przynajmniej do posiadania broni - przynajmniej w domu - w celu skuteczniejszej ochrony przed bandytami. Powoływali się też na werdykt Sądu Najwyższego z 2008 r., uchylający podobny zakaz w Waszyngtonie.
Władze Chicago broniły się, podkreślając, że dzięki zakazowi udaje im się chronić mieszkańców, a likwidacja obostrzeń doprowadzi do rozkwitu przestępczości z użyciem broni palnej. Drugą Poprawkę do konstytucji USA - gwarantującą prawo do noszenia broni - interpretują one jako uprawnienie "zbiorowe", dotyczące uzbrojonych grup obywatelskich, a nie indywidualnych obywateli. Niewątpliwie niektórzy z sędziów - uznawani za liberałów John Paul Stevens, Stephen Breyer, Ruth Bayer Ginsburg i Sonia Sotomayor - podzielali opinię władz miejskich. Przeciwnicy tamtejszego zakazu w Sądzie Najwyższym wygrali wczorajsze głosowanie jednym głosem.
Burmistrz Richard Daley mimo wszystko zapowiada, że jego urzędnicy przygotują dokładny rejestr wszystkich posiadaczy broni w mieście. Przeciw tym zamiarom protestują już członkowie NRA. Grożą oni wniesieniem kolejnych pozwów przeciw Chicago. I zapewniają, że odtąd będą patrzeć wszystkim władzom na ręce. - NRA będzie się starać o zapewnienie, że to konstytucyjne zwycięstwo nie zostanie przekształcone w porażkę przez sędziów aktywistów, oporne rady miejskie czy cynicznych polityków, którzy chcieliby przeinaczyć, odwrócić lub anulować decyzję Sądu Najwyższego - stwierdził po ogłoszeniu werdyktu wiceprzewodniczący NRA Wayne LaPierre.
@RY1@i02/2010/124/i02.2010.124.000.012a.001.jpg@RY2@
Fot. AP
Targi zorganizowane przez lobby producentów i posiadaczy broni
Mariusz Janik
mariusz.janik@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu