Co Kim zrobi z piłkarzami
Przegrana 0:7 z Portugalią wzbudziła na świecie poważne zaniepokojenie o los północnokoreańskich piłkarzy. W historii mistrzostw świata były już przypadki, że zawodnicy za słabe wyniki trafiali do obozów pracy. Jednak pod względem okrucieństwa reżim Kim Dzong Ila przebija wszystkie inne dyktatury. A zawodnicy z Korei Północnej nie mogą zaryzykować ucieczki i wystąpienia o azyl, bo przez 24 godziny na dobę są pilnowani przez agentów, a ich rodziny zostały w kraju w charakterze zakładników.
Nadzieja w tym, że dobra postawa w pierwszym meczu przeciw Brazylii - i minimalna porażka 1:2 - złagodzi gniew ukochanego przywódcy. Na dodatek zawodnikom udało się nie dopuścić do wyrównania niechlubnego rekordu, który ustanowili piłkarze z kapitalistycznej Korei Południowej - w 1954 r. przegrali z Węgrami 0:9.
bjn
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu