Ukraińskim posłom grozi proces
Siedemnastu ukraińskim deputowanym, którzy podczas ratyfikacji umów charkowskich z Rosją bili się między sobą w gmachu parlamentu, może grozić sprawa karna.
- Prokuratura miasta Kijów bada wszystkie epizody tej sprawy - ujawniła wczoraj wiceprokurator generalna Tetiana Korniakowa. Ostatecznej zgody na ewentualne pociągnięcie do odpowiedzialności porywczych posłów będzie jednak musiała udzielić Rada Najwyższa.
Chodzi o wydarzenia z 27 kwietnia, gdy parlament udzielał zgody na ratyfikację umowy wprowadzającej tańsze ceny rosyjskiego gazu dla Ukrainy w zamian za przedłużenie dzierżawy bazy floty w Sewastopolu. Deputowani opozycji, nie chcąc dopuścić do przyjęcia uchwały, wszczęli bójkę i obrzucili jajkami szefa parlamentu Wołodymyra Łytwyna.
W wyniku bójki kilku posłów zostało poważnie poturbowanych. Jeden z nich, deputowany Naszej Ukrainy - Samoobrony Ludowej Ołeś Donij, do tej pory przebywa w szpitalu z silnym urazem głowy. Donija pobił deputowany Partii Regionów Wasyl Stelmaszenko. Media podejrzewają go o bliskie związki z mafią. Jako członek tzw. gangu braci Kusznirów miał on nawet mieć własny pseudonim - Kartawy.
mwp, newsru.ua
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu