Ameryka nie wierzy w talibów
Pakistańscy talibowie przyznali się do podłożenia bomby w Nowym Jorku i grożą kolejnymi zamachami w amerykańskich miastach.
Władze USA kwestionują jednak autentyczność informacji, że udaremniona w sobotę próba ataku na Times Square była dziełem islamskich radykałów z pogranicza afgańsko-pakistańskiego.
- Wkrótce, za kilka dni lub miesiąc, społeczność muzułmańska ujrzy owoce najskuteczniejszych ataków naszych bojowników w USA - mówił w opublikowanym w niedzielę 9-minutowym nagraniu wideo lider pakistańskich talibów Hakimullah Mehsud (do tej pory uznawano, że Mehsud zginął w amerykańskim nalocie). Wcześniej centrum monitorujące witryny islamistów SITE powiadomiło o innym nagraniu talibów, w którym pakistańska organizacja Tehrik-e-Taliban bierze odpowiedzialność za próbę zamachu na Times Square. Nowojorska policja wątpi jednak, aby za próbą zamachu stali pakistańscy rebelianci. Amerykańskie władze podkreślają, że islamiści z Pakistanu nie posiadają infrastruktury pozwalającej na przeprowadzenie ataku poza Azją Południową.
Zamach na Times Square, w samym sercu Nowego Jorku, został udaremniony w sobotni wieczór dzięki czujności lokalnego sprzedawcy T-shirtów. Widząc dym wydobywający się z nieprawidłowo zaparkowanego samochodu terenowego, zaalarmował on policję. W aucie funkcjonariusze znaleźli amatorskie materiały wybuchowe z zapalnikiem czasowym, które mogły spowodować potężną eksplozję. Wczoraj władze opublikowały pochodzące z ulicznych kamer zdjęcia mężczyzny, który oddala się od samochodu. Jego poszukiwania trwają.
rw, cnn, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu