Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Kabul negocjuje pokój

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Prezydent Hamid Karzaj podjął negocjacje z jedną z najsilniejszych grup rebelianckich, Hizb-e-Islami - potwierdził wczoraj rzecznik przywódcy Afganistanu.

To pierwszy oficjalnie potwierdzony kontakt Karzaja z rebeliantami. Przedstawiciele ugrupowania, na którego czele stoi Gulbuddin Hekmatiar - jeden z najsłynniejszych komendantów antyrządowej rebelii - przyjechali w zeszłym tygodniu do Kabulu, by rozmawiać o pojednaniu z władzami kraju. Przywieźli ze sobą 15-punktowy plan pokojowy, zawierający m.in. żądanie wycofania zachodnich sił spod Hindukuszu w drugiej połowie 2010 roku.

Eksperci potwierdzają, że to doskonały moment, by przeciągnąć Hekmatiara na stronę rządu. Choć przez lata watażka ten uchodził za wiernego sojusznika talibów oraz jednego z największych radykałów wśród afgańskich fundamentalistów, ostatnio skłócił się on z talibami. Jego oddziały - operujące przede wszystkim na wschodzie i w niektórych północnych częściach kraju - zostały zaatakowane przez talibów i wyparte ze swoich kryjówek.

Nie będą to jednak łatwe negocjacje. Sojusz Północnoatlantycki wciąż jednak uznaje Hizb-e-Islami za jedno z trzech najważniejszych wrogich ugrupowań rebelianckich. Jego członkowie grozili śmiercią również polskim żołnierzom. Hekmatiar z kolei w przeszłości nie ukrywał, że marzy się mu rządzenie Afganistanem. Powszechnie uważa się, że to on doprowadził w 1992 r. do wybuchu wojny domowej toczonej przez różne frakcje walczących wcześniej z Armią Czerwoną mudżahedinów.

Zdaniem szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego powinien on zostać postawiony przed sądem za zbrodnie wojenne.

, nyt, ap

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.