Jak żyć bez węgla?
Ruhra walczy o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. To pomysł władz na nowe życie regionu. Licząca 53 miasta i 5,3 mln mieszkańców aglomeracja musi znaleźć sposób na czasy, gdy z wydobycia nie da się już żyć.
- Podobno w XIX w. było tu ponad 3000 kopalń. Ja pamiętam jeszcze 200 pracujących, dziś pozostały cztery. Ale Berlin nie chce już dokładać - mówi Ruediger Steinborn. Ubrany w czerwony pulower i staromodny kaszkiet sześćdziesięcioparoletni górnik oprowadza mnie po Zeche Zollverein, niegdyś największej kopalni w 500-tysięcznym Essen, czyli samym sercu regionu. Założony w 1864 r. kombinat był przez dekady najnowocześniejszą koksownią Europy. W latach 60. wydobywał i przerabiał 10 tys. ton węgla dziennie. Budowla jest imponująca. Zajmuje powierzchnię 140 boisk piłkarskich i wyrasta nad ziemią na wysokość 55 metrów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.