Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Kontrowersyjny eksperyment gruzińskiej stacji telewizyjnej

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

W sobotę na ulicach Tbilisi wybuchła panika, po tym jak miejscowa stacja telewizyjna Imedi wyemitowała materiał przedstawiający wkraczające do Gruzji rosyjskie czołgi, a następnie przedstawiła relację o śmierci prezydenta Micheila Saakaszwilego i powołaniu nowego rządu, z Nino Burdżanadze na czele.

Inwazja miała być konsekwencją zamachu stanu w Cchinwali, stolicy Osetii Południowej, w wyniku którego obalony został gabinet prezydenta Edwarda Kokojtyego. Na ekranach widać było bombardowanie gruzińskich lotnisk i portów.

Choć materiał miał być jedynie wariacją na temat tego, jak mogłaby przebiegać kolejna wojna z Rosją, stacja nie ostrzegła widzów zawczasu. W ciągu kilkunastu minut przeciążone zostały linie telefonii komórkowej - nie można było nawet dodzwonić się na pogotowie ratunkowe, a tłumy wyległy na ulice. Widzom było tym łatwiej uwierzyć w doniesienia Imedi TV, że w 2008 r. rosyjskie czołgi błyskawicznie zbliżyły się na odległość 45 km od Tbilisi.

Wczoraj opozycja oskarżyła Saakaszwilego o próbę manipulacji. Ten zaprzeczył, zaznaczając, że Imedi przedstawiła "najgorszy, ale prawdopodobny" scenariusz.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.