Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Banki oferują dane dłużników

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Decyzja berlińskiego rządu o zakupie od anonimowego informatora danych oszustów podatkowych wywołała lawinę podobnych ofert, które od kilku dni napływają do niemieckiej policji podatkowej z Luksemburga i Liechtensteinu.

Na odkupienie nielegalnie pozyskanych informacji zdecydowały się już władze najludniejszego niemieckiego landu Nadrenii-Westfalii. Wciąż wahają się natomiast rządy Bawarii i Badenii-Wirtembergii, które ze względu na zamożność swoich obywateli mają szanse ujawnić wiele spektakularnych przykładów oszukiwania fiskusa, ale i zrazić do siebie najbogatszą część elektoratu. Według informacji podawanych przez niemieckie media w sumie chodzi o kilka tysięcy nazwisk.

Zeszłotygodniowy zakup danych przestępców podatkowych spowodował też falę spektakularnych samooskarżeń. Według magazynu Focus w ubiegłym tygodniu do urzędu podatkowego zgłosił się człowiek, który ujawnił wyprowadzenie 4,5 mln euro i zaproponował naprawienie szkody. A tylko w samym Berlinie w ciągu zaledwie kilku dni ze strachu przed zdemaskowaniem swoje finansowe nadużycia ujawniło przed fiskusem 36 osób.

Z kolei precedensowy wyrok zapadł w miniony weekend w Liechtensteinie. Na jego mocy bank LGT musi zapłacić 7,3 mln euro odszkodowania Niemcowi, którego dane zostały dwa lata temu wykradzione, a następnie sprzedane niemieckim organom ścigania. - Niezależnie od tego w jakich okolicznościach doszło do wycieku danych, bank nie stanął na wysokości zadania i nie zabezpieczył interesów swojego kilkenta - orzekł sąd w Vaduz. Zdaniem obserwatorów orzeczenie to kolejny cios dla tajemnicy bankowej, z której słynęły dotąd takie kraje jak Szwajcaria.

- Tajemnica bankowa? W zaistniałych okolicznościach nie wróżę jej zbyt długiego życia - powiedział niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble, który tydzień temu podjął decyzję o wyłożeniu 2,5 mln euro za płytę CD zawierającą prawie 1,5 tys. nazwisk niemieckich oszustów podatkowych.

, sueddeutsche zeitung

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.