Turyści wylatują do Grecji z opóźnieniem
Turyści lecący w najbliższych dniach do Grecji nie mają się czego obawiać. Głównie dlatego, że 90 proc. wyjazdów jest organizowanych przez biura podróży na wyspy, a tam skala protestów jest dużo mniejsza niż w samych Atenach.
Ci, którzy zaplanowali wakacje w Grecji kontynentalnej, także nie muszą się martwić - wczoraj lądowali na ateńskich lotniskach bez większych problemów. W sporadycznych przypadkach doszło do kilkugodzinnych opóźnień, ale - jak twierdzą biura podróży - było to planowane. Touroperatorzy zostali powiadomieni o godzinach strajków na lotniskach i w związku z tym mogli poinformować swoich klientów o przesunięciu wylotów w czasie.
- Wczoraj turyści z Warszawy wylecieli na Thasos o półtorej godziny później, niż było to zaplanowane - tłumaczy Piotr Henicz, wiceprezes Itaki. W Neckermannie natomiast opóźnił się powrót turystów z Kos. Przesunięcie wylotu nastąpiło o 8 godzin. - Na ten czas zapewniliśmy turystom dodatkowe posiłki oraz zadbaliśmy o przedłużenie pobytu w hotelowych pokojach - tłumaczy Magda Plutecka-Dydoń z Neckermanna.
Dzisiaj, jak informują biura, możliwe są kolejne przesunięcia godzin wylotów. Co ciekawe, w przypadku Itaki wyloty z pięciu miast Polski zostaną przyspieszone. Tym samym na zwiedzanie Grecji turyści będą mieli o 50 minut więcej.
PO
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu