MKOl ostrzega przed hazardem
Szef Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Jacques Rogge ostrzegł, że dalszemu rozwojowi sportu zagraża nielegalny hazard. Zyski z zakładów organizowanych przez mafie, której wpływy przekładają się na ustawianie wyników zawodów, przekraczają już rocznie 140 mld dol.
- Sport znalazł się w poważnym niebezpieczeństwie. Rzecz nie dotyczy wyłącznie olimpiady, ale całego sportowego świata. Musimy zdecydowanie walczyć z nielegalnym hazardem - powiedział Rogge po spotkaniu z przedstawicielami rządów, Interpolu oraz największych firm bukmacherskich.
Na potwierdzenie tej pesymistycznej oceny sytuacji szef Interpolu Ronald Noble podał przykłady z ostatnich lat. W 2007 roku w ciągu czterotygodniowej akcji przeprowadzonej przez policje Malezji, Singapuru, Tajlandii, Wietnamu oraz Chin zatrzymano 400 osób parających się nielegalnym obstawianiem wyników piłkarskich meczów i skonfiskowano 700 mln dol. Rok później w Indonezji, gdy w Europie trwały futbolowe mistrzostwa, policja zatrzymała 1,3 tys. osób i zarekwirowała ponad miliard dolarów. Podczas ostatniego mundialu w RPA udało się rozbić nielegalne zakłady bukmacherskie i przejąć 155 mln dol.
Plaga nie dotyka tylko piłki nożnej. Ostatnio Japonią wstrząsnął skandal po ujawnieniu, że kilku najlepszych zawodników sumo było zamieszanych w ustawianie wyników walk. Także świat krykieta przeżywa największą aferę z ustawianiem spotkań w swojej historii.
OPRAC. PC
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu