"Nie" dla reformy emerytalnej
Duńskie związki zawodowe odpowiedziały wczoraj strajkami na zapowiedź reformy systemu emerytalnego. W akcji protestacyjnej wzięli udział m.in. duńscy dokerzy, bagażowi na międzynarodowym lotnisku w Kopenhadze, kierowcy miejskich autobusów. Protest ma być kontynuowany w weekend.
Premier Lars Loekke Rasmussen uważa, że przywileje emerytalne muszą zostać ograniczone, jeśli Dania chce zachować najwyższą ocenę ryzyka kredytowego. Co prawda na razie rentowność duńskich obligacji jest identyczna z niemieckimi. Jednak zadłużenie kraju wzrosło z 27 proc. PKB w 2007 roku do 49 proc. PKB obecnie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.