Nowe wybory i... powrót do drachmy
Grecja
Grecję czeka w połowie czerwca nowe głosowanie parlamentarne. Z sondaży wynika, że wygra je ultralewicowa Syriza, która wzywa do zerwania z bail-outami. Wyjście Grecji ze strefy euro i bankructwo państwa stają się coraz bardziej realne.
- Znowu zmierzamy w kierunku wyborów w bardzo złych warunkach - powiedział lider socjaldemokratycznego PASOK Ewangelos Wenizelos, który wskutek ostatniej wyborczej porażki najpewniej zostanie zastąpiony przez dotychczasowego ministra zdrowia Andreasa Lowerdosa, skłonnego do kompromisu z Syrizą.
Według greckich władz gotówki z bail-outu na obsługę zobowiązań wystarczy Atenom do końca czerwca. Część państw liczy straty związane z ewentualnym bankructwem i wyjściem Grecji z unii walutowej. Minister finansów Francji Francois Baroin ocenił wczoraj, że taki scenariusz kosztowałoby jego kraj netto 50 mld euro, jednak francuskie instytucje finansowe zniosłyby ten cios. Do tego doszłyby koszty "papierów wartościowych, które są w posiadaniu banków i ubezpieczycieli". Baroin niepokoi się jednak, że wyjście jednego z krajów członkowskich strefy euro spowoduje efekt domina i utratę zaufania inwestorów.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu