Stany uciekły znad klifu. Pomogły podatki dla zamożnych
Amerykański Senat zatwierdził - tuż przed upływem ustawowego terminu - przepisy, które zażegnały groźbę klifu fiskalnego. Wprowadzenie go w życie polegałoby na automatycznym podwyższeniu podatków, przy równoczesnym cięciu wydatków budżetowych, co groziło powtórką w USA recesji. Głosowanie w Izbie Reprezentantów w tej sprawie zostało uznane za formalność.
Kwestia cięć budżetowych, która dzieli demokratów i republikanów, została odłożona na dwa miesiące. Liderzy obu ugrupowań doszli do kompromisu w sprawie podwyżek podatków. Wzrosną one z 35 do blisko 40 proc. i będą dotyczyły tylko osób zarabiających powyżej 400 tys. dol. rocznie, zaś w przypadku rodzin - gdy małżonkowie rozliczają się wspólnie - ponad 450 tys. dol. na rok.
Nie będzie już można dokonywać odpisów podatkowych w niektórych dziedzinach. Przepis dotyczy Amerykanów, którzy rocznie zarabiają 250 tys. dol. Wzrosną również podatki od nieruchomości, których wartość przekracza 5 mln dol. Świadczenia socjalne dla dwóch milionów bezrobotnych zostały przedłużone o kolejny rok.
@RY1@i02/2013/001/i02.2013.001.00000060b.803.jpg@RY2@
AFP
mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu