Republikanie rozpoczynają walkę o Iowa
Ron DeSantis pozwala sobie na coraz odważniejsze komentarze wobec Donalda Trumpa, ale w sondażach ma do niego sporo do nadrobienia
Po oficjalnym ogłoszeniu na Twitterze, nie bez problemów technicznych, swojego startu w wyborach prezydenckich w 2024 r. gubernator Florydy Ron DeSantis rozpoczyna we wtorek podróż po kilkunastu miastach w Stanach Zjednoczonych. Początkiem będzie Des Moines w Iowa. Nieprzypadkowo, bo to tutaj już w styczniu odbędą się pierwsze republikańskie prawybory. Po stanie znanym z kukurydzy kolejne są New Hampshire oraz Karolina Południowa (odpowiednio drugie i trzecie prawybory). Wszystko pod szyldem „Great American Comeback” (wielki amerykański powrót). Środki do dyspozycji DeSantis ma spore, tylko z funduszu komitetu wyborczego Never Back Down na stany z pierwszymi czterema prawyborami wyasygnowano dla niego 100 mln dol.
Najważniejsze jednak na ten moment jest Iowa, gdzie dwa dni po DeSantisie przyjedzie Donald Trump, który udzielić ma tu wywiadu Seanowi Hannity’emu, czołowemu dziennikarzowi konserwatywnej stacji Fox News. Komentatorzy spodziewają się w Iowa zaostrzenia rywalizacji między dwoma faworytami do uzyskania republikańskiej nominacji prezydenckiej. DeSantis powoli przechodzi ostatnio z zachowawczych czy wymijających komentarzy na temat Trumpa w kierunku kwestionowania jego przywiązania do konserwatywnych wartości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.