Czy podział przetargu na części jest możliwy
Przetarg na budowę kanalizacji podzielono aż na kilkadziesiąt części. Czy nie stanowi to obejścia przepisów o zamówieniach publicznych? Na dodatek zamawiający (gmina) pozwolił na składanie ofert zaledwie na trzy części zamówienia. W oczywisty sposób jest to korzystne dla małych firm, ale dla większych, które mogłyby w zasadzie samodzielnie zrealizować inwestycje, oznacza utrudnianie dostępu do rynku. Czy nie narusza to zasad uczciwej konkurencji?
Wyrażając wątpliwość dotyczącą podziału zamówienia na części, czytelnik prawdopodobnie miał na uwadze przepis, który zakazuje takiego podziału w celu uniknięcia stosowania ustawy - Prawo zamówień publicznych. W przepisie tym mowa jednak o innej sytuacji. Chodzi w nim o to, by zamawiający nie dzielił zamówienia na kilka mniejszych i szacował wartość dla każdej z nich z osobna. Dzięki temu mógłby korzystać z łagodniejszego reżimu, gdyż ustawa przewiduje zaostrzone reguły dla większych zamówień.
Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by organizator przetargu podzielił zamówienie nawet na kilkadziesiąt części, o ile oszacuje wartość zamówienia ich wszystkich i je zsumuje. Co więcej, tylko od jego decyzji zależy, czy dla każdej z tych części zorganizuje osobny przetarg, czy też ogłosi tylko jeden podzielony na kilkadziesiąt części. Ważne, by wybierając procedurę, kierował się wartością obliczoną poprzez zsumowanie wszystkich części.
W pełni zgodne z prawem jest też ograniczenie możliwości składania ofert wyłącznie na określoną liczbę części. Przepisy mówią, że firma może złożyć oferty częściowe na jedną lub więcej części zamówienia, "chyba że zamawiający określi maksymalną liczbę części zamówienia, na które oferty częściowe może złożyć jeden wykonawca". Przyznają więc zamawiającemu prawo do wprowadzenia ograniczeń.
Jest to praktykowane z dwóch względów. Po pierwsze wtedy, gdy zamawiającemu zależy na szybkiej realizacji inwestycji, zwłaszcza takich jak budowa kanalizacji. Dzięki temu, że zlecenia trafią do wielu firm, prace będą mogły toczyć się jednocześnie w wielu miejscach. Inwestycja zostanie więc zrealizowana szybciej, niż gdyby kanalizację budował jeden przedsiębiorca.
Drugi powód, wbrew sugestiom czytelnika zadającego pytanie, to właśnie dbałość o konkurencję na lokalnym rynku. Jeśli tylko jedna firma będzie realizować tak dużą inwestycję finansowaną ze środków publicznych, to jej pozycja na rynku bardzo się wzmocni kosztem pozostałych przedsiębiorców, zwłaszcza tych mniejszych. Tymczasem dzięki zastosowanej w tym przetargu metodzie korzyści odniesie wielu wykonawców. Jest to szczególnie ważne w przypadku mniejszych firm, które działają przede wszystkim na lokalnym rynku.
Podstawa prawna
Art. 32 oraz 83 ustawy - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu