Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Zamawiającemu nie wolno decydować za wykonawcę, na ile wycenia on swoje prace

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Krajowa Izba Odwoławcza o nieistotnych omyłkach

Jeśli zamawiający domagał się wyceny poszczególnych prac wchodzących w zakres zamówienia, a wykonawca podał jedynie ogólną cenę, to nie można tego błędu poprawić jako nieistotnej omyłki. Organizator przetargu nie może przecież wiedzieć, ile chciałby przedsiębiorca za konkretne usługi.

Przetarg dotyczył zimowego oczyszczania ulic. Zamawiający w specyfikacji istotnych warunków zamówienia przewidział, że usługi te będą świadczone w pewnej kolejności. Ulice podzielił na trzy kategorie, najpierw mają być odśnieżane ulice główne, później nieco bardziej oddalone od centrum, a na końcu boczne. Na wyznaczonych do ośnieżania w pierwszej kolejności wykonawca miał świadczyć usługę niejako sam z siebie, gdy spadnie śnieg. Na ulice drugiej i trzeciej kolejności miał wjeżdżać wtedy, gdy zamawiający uzna to za konieczne i wyda mu dyspozycje.

W pierwszej wersji specyfikacji nie przewidziano rozbicia ceny na poszczególne pozycje w zależności od kolejności odśnieżania. Jednak po pytaniu jednego z wykonawców zamawiający zmienił jej treść i wprowadził do formularza cenowego nowe pozycje, po jednej na każdą z kategorii ulic.

Firma, która złożyła jedyną ofertę, nie zastosowała się do tej zmiany i podała ogólną cenę za odśnieżanie 100 mkw. jezdni. Zamawiający uznał, że błąd ten dyskwalifikuje ofertę, dlatego odrzucił ją, a sam przetarg unieważnił.

Firma w odwołaniu skierowanym do Krajowej Izby Odwoławczej przekonywała, że jej omyłkę należy poprawić na podstawie art. 87 ust. 2 pkt 3 ustawy z 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 907 z późn. zm.; dalej: p.z.p.). Przepis ten dopuszcza możliwość korekty, o ile nie wpłynie to istotnie na treść oferty.

Odwołująca się firma argumentowała, że od kilkudziesięciu lat zajmuje się odśnieżaniem ulic i zawsze były one podzielone na trzy kategorie. Przyznała, że mimo pisma zamawiającego nie uwzględniła nowych wymagań i w formularzu kosztów nie wyodrębniła odrębnych pozycji w zależności od kategorii. Jednak jej zdaniem nic stoi na przeszkodzie, aby zamawiający uznał, że podana przez nią kwota dotycząca 100 mkw. odnosiła się do każdej z kategorii. Z jej wieloletniego doświadczenia wynika bowiem niezbicie, że koszty odśnieżania są takie same. A kolejność, w jakiej będzie świadczona usługa, nic tu nie zmienia.

Skład orzekający nie podzielił tej argumentacji. Jego zdaniem nie sposób przyjąć, że cena z założenia będzie ta sama. Gdyby tak było, to wyodrębnienie trzech kategorii ulic w zależności od kolejności ich odśnieżania byłoby bezcelowe.

KIO zgodziła się z zamawiającym, że już samo usytuowanie ulic oraz zastrzeżenie, że część z nich ma być odśnieżana automatycznie, a część na odrębne zlecenie zamawiającego, może powodować różnice w kosztach. Oczywiście wykonawca ma prawo zastosować takie same ceny dla każdej z tych usług. Niemniej jednak decyzja ta należy wyłącznie do niego i zamawiający nie ma prawa w nią ingerować. Organizator przetargu nie wie przecież, ile ostatecznie chciałby otrzymać za poszczególne zadania wykonawca. Chcąc zaś poprawić omyłki w ofercie, musiałby zadecydować za przedsiębiorcę i wpisać w nieuwzględnionych pozycjach jakieś kwoty.

z 30 lipca 2013 r., sygn. akt 1723/13

Oprac. Sławomir Wikariak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.