Trudno określić, kiedy cena w przetargu jest rażąco niska
Orzeczenie
Nawet cena o 37 proc. niższa od szacunków zamawiającego nie musi jeszcze oznaczać konieczności wszczynania procedury wyjaśniającej - uznała Krajowa Izba Odwoławcza.
Problemy związane z rażąco niską ceną w przetargach wciąż budzą spore kontrowersje. Przepisy nie określają bowiem, jaką kwotę uznać za zaniżoną ani kiedy należy wszcząć procedurę wyjaśniającą. Za każdym razem podlega to indywidualnej ocenie zamawiającego.
Tak też było w przetargu na budowę kanalizacji w miejscowości Krosinko w woj. wielkopolskim. Zamawiający oszacował jego wartość na prawie 19,4 mln zł brutto. Najtańsza z ofert opiewała na niespełna 12,2 mln zł, kolejna na 14,2 mln zł, a następna na 14,7 mln zł. Żadna z tych kwot nie wzbudziła zastrzeżeń organizatora przetargu. Wybrał on najtańszą z nich.
Decyzję tę zakwestionowało w odwołaniu konsorcjum, którego oferta uplasowała się na kolejnej pozycji. Jego zdaniem zamawiający powinien co najmniej zastosować procedurę wskazaną w art. 90 ust. 1 ustawy (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 907 z późn. zm.; dalej: p.z.p.) i zażądać wyjaśnień, dlaczego cena wskazana w najniższej ofercie jest tak niska. O rażąco niskiej cenie świadczyć według niego miała znaczna dysproporcja między pierwszą a kolejnymi ofertami. Przede wszystkim jednak podejrzenia budzi porównanie kwoty zaproponowanej przez zwycięskiego przedsiębiorcę do wartości oszacowanej przez zamawiającego.
Krajowa Izba Odwoławcza nie podzieliła tych wątpliwości. Zwróciła uwagę, że przepisy p.z.p. nie precyzują, kiedy zamawiający powinien wszczynać procedurę wyjaśniającą.
- Pojęcie rażąco niskiej ceny nie jest w ustawie zdefiniowane i stanowi ono pojęcie subiektywne, które każdorazowo należy odnieść do przedmiotu zamówienia oraz sytuacji rynkowej, którą obrazują ceny innych ofert złożonych w postępowaniu. Ustawa nie określa również żadnego poziomu, poniżej którego cenę należy potraktować jako rażąco niską - zauważyła przewodnicząca składu orzekającego Anna Chudzik.
Zgodnie z orzecznictwem punktem odniesienia przy badaniu ceny mogą być wartość i przedmiot zamówienia, a także ceny innych ofert. Za rażąco niską cenę uznaje się zaś taką, która jest nierealna w stosunku do cen rynkowych i wskazuje na ryzyko wykonania zamówienia poniżej kosztów. O rażąco niskiej cenie można mówić wówczas, gdy oczywiste jest, że przy zachowaniu reguł rynkowych realizacja inwestycji byłaby dla wykonawcy nieopłacalna.
Zdaniem składu jednak nawet to, że zaproponowana cena jest o 37 proc. niższa od szacunków zamawiającego, o niczym jeszcze nie przesądza.
- Fakt ten sam w sobie nie stanowi wystarczającej przesłanki obligującej zamawiającego do żądania od wykonawcy wyjaśnień w zakresie elementów oferty mających wpływ na wysokość ceny, zwłaszcza że ceny pozostałych ofert złożonych w postępowaniu również istotnie od tej wartości odbiegają - zauważyła przewodnicząca.
- Składanie ofert z ceną niższą od wartości oszacowanej przez zamawiającego jest w postępowaniach przetargowych zjawiskiem naturalnym, które nie może być automatycznie postrzegane jako okoliczność uzasadniająca wątpliwości co do rzetelności kalkulacji ceny - dodała.
Na potrzebę wyjaśnienia ceny nie wskazywały również jej zdaniem dysproporcje między samymi ofertami. W stosunku do drugiej w kolejności najkorzystniejsza była o 14,5 proc. niższa, a w stosunku do trzeciej - o 17,4 proc.
- Różnice między cenami ofert należy uznać za naturalny rezultat konkurowania wykonawców - zaznaczyła Anna Chudzik.
DGP przypomina
● Posłowie PO w swoim projekcie nowelizacji przepisów proponują, by określić pewną granicę, od której zamawiający musiałby wszczynać procedurę wyjaśniania ceny.
● Byłby do tego zobowiązany, gdyby zaoferowana cena była niższa o 30 proc. zarówno od wartości zamówienia, jak i od średniej arytmetycznej cen wszystkich złożonych ofert. Nad projektem tym pracuje specjalnie do tego celu powołana podkomisja.
Sławomir Wikariak
ORZECZNICTWO
Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej, sygn. akt KIO 2181/13.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu