Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Przetarg można wygrać nawet po rozpadzie konsorcjum

15 marca 2021
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Rezygnacja jednej z firm nie pozbawia jej partnera możliwości złożenia oferty. Muszą jednak zostać spełnione pewne warunki

Niektóre przetargi potrafią ciągnąć się miesiącami. W tym czasie może się zmienić sytuacja firm, które biorą w nich udział. Zwłaszcza podczas pandemii, gdy jedne upadają, a kondycja innych zmienia się na tyle, że nie są zainteresowane realizacją zamówienia publicznego. Tak właśnie stało się w postępowaniu o świadczenie usług finansowych, prowadzonym przez Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne - Łódź. Toczy się ono w trybie dialogu konkurencyjnego, co ma pozwolić na wypracowanie rozwiązań dostosowanych do potrzeb zamawiającego. Jest to tryb dwuetapowy: w odpowiedzi na ogłoszenie opublikowane w marcu 2020 r. wykonawcy mogli zgłaszać się do udziału w postępowaniu, zamawiający sprawdzał, czy spełniają warunki, prowadził dialog z zaproszonymi firmami, a następnie składały one swe oferty.

W dialogu wzięło udział również konsorcjum złożone z dwóch banków: PKO Bank Polski oraz DNB Bank Polska. Problem w tym, że drugi z konsorcjantów nie otrzymał zgody korporacyjnej na złożenie oferty. Z tego też względu PKO BP złożył ją sam. Została ona jednak odrzucona. Zamawiający uznał bowiem, że złożył ją inny podmiot niż ten, który zaproszono. Zaproszenie wysłano bowiem do konsorcjum dwóch firm, tymczasem ofertę złożyła samodzielnie tylko jedna z nich.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.