Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Warunki przetargu dyskryminowały i nie gwarantowały jakości

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Urzędnicy nie mieli prawa żądać doświadczenia w instalowaniu parkomatów w krajach powyżej 48 stopnia szerokości geograficznej północnej

Warszawski Zarząd Dróg Miejskich zamierza postawić 290 nowych parkomatów. Wymagania postawione w specyfikacji przetargowej wzbudziły zastrzeżenia jednej z firm zainteresowanych zleceniem. Poszło o zapis, zgodnie z którym do oferty należało dołączyć "dokument potwierdzający, że oferowane urządzenie zostało zainstalowane w liczbie nie mniejszej niż tysiąc sztuk, w okresie ostatnich dwóch lat, na terenie Europy powyżej 48 stopni szerokości geograficznej północnej, w tym co najmniej w dwóch miastach o liczbie mieszkańców powyżej 500 tys.".

Ograniczające wymogi

Firma, która zakwestionowała ten wymóg, w odwołaniu przekonywała, że bezpodstawnie ogranicza on konkurencję. Część przedsiębiorców sprzedających parkomaty zajmuje się zarówno ich produkcją, jak i instalacją wraz z serwisem. Dlatego też siłą rzeczy ograniczają się do rynku polskiego, bo tu mają realną możliwość zapewnienia serwisu. W Polsce jednak mało jest zamówień na taką skalę.

- Na uprzywilejowanej pozycji znajdą się przedsiębiorcy oferujący urządzenia firm działających na rynku europejskim oraz globalnym, które instalują duże partie urządzeń - przekonywał na rozprawie przed Krajową Izbą Odwoławczą przedstawiciel odwołującego się wykonawcy.

Nie ma wątpliwości, że wymagania stawiane przez ZDM zawężały krąg wykonawców.

- Samo w sobie nie jest to jednak zakazane. Jeśli zamawiającemu zależy na wyśrubowanej jakości, to w sposób naturalny część firm będzie wyeliminowana z walki o takie zlecenie. Jest jednak jeden warunek - stawiane wymagania muszą wynikać z rzeczywistych potrzeb zamawiającego - komentuje Arkadiusz Szyszkowski, doktorant w Instytucie Nauk Prawnych PAN.

ZDM argumentuje

Urzędnicy ZDM przekonywali, że sformułowane przez nich warunki znajdują uzasadnienie w obiektywnych potrzebach. Wyjaśniając wymóg wcześniejszej instalacji co najmniej tysiąca parkomatów, tłumaczyli, że chcą otrzymać urządzenia sprawdzone, a nie prototypy. Zależy im też na tym, by był to sprzęt nowoczesny, dlatego też instalacja powinna nastąpić nie dalej niż dwa lata wstecz. Wskazanie określonej szerokości ma gwarantować, że parkomaty dobrze działają w naszej strefie geograficznej. A odniesienie się do liczby mieszkańców jest spowodowane oczekiwaniami co do dużej liczby wydawanych kwitów parkingowych.

Argumentacja ta nie przekonała składu orzekającego. Przede wszystkim zauważył on, że postawione wymagania w żaden sposób nie gwarantują otrzymania urządzenia o zakładanej jakości.

- Zamawiający wymaga jedynie, aby urządzenia zostały zainstalowane - nie zamierza weryfikować ich awaryjności czy prawidłowości funkcjonowania. Samo zainstalowanie urządzenia nie czyni go bezawaryjnym czy prawidłowo funkcjonującym - podkreśliła przewodnicząca Agnieszka Bartczak-Żuraw.

Nakazała przy tym usunięcie kontrowersyjnego postanowienia ze specyfikacji i z ogłoszenia.

Sąd odpowiada

Agnieszka Bartczak-Żuraw po kolei obaliła każde z twierdzeń ZDM. Jeśli nie chciał on kupować prototypu, a jednocześnie zależało mu na tym, by było to urządzenie nowoczesne, wystarczyło doprecyzować wymagania techniczno-funkcjonalne, a nie wprowadzać cezurę czasową. Nie wiadomo też, dlaczego akurat tysiąc zainstalowanych parkomatów miałoby potwierdzać ich jakość.

- Jak podnosił odwołujący, liczba ta w powiązaniu z wymogiem instalacji urządzeń w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców oraz okresem dwóch lat w praktyce eliminuje producentów działających lokalnie, gdyż zamówienia na taką salę na rynku polskim nie były realizowane - zauważyła przewodnicząca.

Na marginesie zwróciła uwagę, że liczba mieszkańców nie musi przekładać się na intensywność użytkowania parkomatów.

KIO odniosła się też do lokalizacji instalowanych urządzeń. Urzędnicy ZDM tłumaczyli to specyfiką naszej strefy klimatycznej. Tyle że tak sformułowany wymóg oznaczałby, że zakładanie parkomatów na terenie prawie całych Niemiec uprawniałoby do złożenia oferty. Gdyby jednak instalacja następowała na samym południu tego kraju, to firma byłaby już wyeliminowana z przetargu.

- Zamawiający nie przedstawił żadnego przekonującego wyjaśnienia, że istnieją istotne różnice w dostawach i funkcjonowaniu parkomatów uzasadniające tak postawiony wymóg ograniczenia geograficznego - zaznaczyła Agnieszka Bartczak-Żuraw.

Sławomir Wikariak

slawomir.wikariak@infor.pl

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej, sygn. akt KIO 678/12.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.