In-house nie dla stołecznych śmieci. Zarzuty firm uwzględnione
Warszawa nie może zlecić MPO odbioru odpadów z wolnej ręki. Krajowa Izba Odwoławcza uznała, że komunalna spółka nie byłaby w stanie samodzielnie podołać miliardowemu kontraktowi
Część polskich miast zleca bez przetargów wywóz śmieci własnym spółkom komunalnym. To tzw. zamówienia in-house, które można udzielać z wolnej ręki. Z możliwości tej postanowili też skorzystać stołeczni urzędnicy, planując poza trybem konkurencyjnym zawarcie kontraktu z Miejskim Przedsiębiorstwem Oczyszczania. Ta spółka komunalna musiała dotychczas na rynkowych zasadach rywalizować z prywatnymi konkurentami. W sześciu dzielnicach wygrała przetargi, w innych przegrała. Teraz, z pominięciem konkurencji, miała dostać zlecenie na lata 2022-2026, opiewające na kwotę 974 mln zł, i obsługiwała dziewięć dzielnic.
Zdaniem prywatnych przedsiębiorców doprowadziłoby to do monopolu na stołecznym rynku. To zaś oznaczałoby, że inne firmy nie miałyby już na nim czego szukać. Dlatego też aż 10 wykonawców wniosło odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej, kwestionując prawo do udzielania zamówienia in-house. W poniedziałek zapadł wyrok, w którym skład orzekający uwzględnił dwa z powtarzających się w większości odwołań zarzutów. Skutek jest taki, że Warszawa nie może udzielić zamówienia in-house i musi unieważnić wszystkie czynności w tym postępowaniu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.