Zrównoważone zamówienia publiczne? Nie w Polsce
Polska administracja prawie że nie uwzględnia aspektów środowiskowych i innowacyjnych w organizowanych przez siebie przetargach. W minionym roku tylko 1,7 tys. na 141 tys. udzielonych zamówień odwoływało się w jakikolwiek sposób do takich czynników, co oznacza odsetek na poziomie jednego procenta. Wolimy wydać mniej na początku, niż zaoszczędzić, nawet całkiem sporo, w dłuższej, rozłożonej na lata perspektywie. Dlatego tak rzadko w przetargach stosuje się rachunek kosztów cyklu życia produktu, a tak często poprzestaje wyłącznie na jego początkowej cenie.
W co piątym ubiegłorocznym przetargu uwzględniono natomiast aspekty społeczne. Dane te niekoniecznie jednak muszą świadczyć o wrażliwości urzędników. Chodzi bowiem przede wszystkim o pojawiający się w specyfikacjach wymóg zatrudnienia na etat, a to po prostu narzucają przepisy. Inne czynniki prospołeczne, jak choćby aktywizacja osób bezrobotnych czy niepełnosprawnych, pojawiły się w zaledwie 2,5 proc. ubiegłorocznych zamówień. ©℗ B4,
B7
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.