Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Dłuższe rozstrzyganie sporów przetargowych opóźnia inwestycje

8 czerwca 2021
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Po wprowadzeniu nowego prawa zamówień publicznych dłużej trzeba czekać na rozpatrzenie protestów przez Krajową Izbę Odwoławczą. To utrudnia budowę dróg i torów

Na przeciągającą się procedurę odwoławczą narzekają ważni inwestorzy publiczni. Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe przyznaje, że jeszcze w 2019 r. KIO mieściła się w terminach zapisanych w prawie zamówień publicznych, które przewiduje, że odwołanie powinno być rozpatrzone w ciągu 15 dni. – Wtedy na rozprawę trzeba było czekać ok. dwóch tygodni. Teraz ten czas wydłużył się średnio do dwóch miesięcy – mówi Mirosław Siemieniec, rzecznik spółki PKP PLK. Wydłużenie procedury odwoławczej sprawi, że przesunie się w czasie rozpoczęcie określonych inwestycji. W przypadku przedsięwzięć kolejowych w odwołaniu utknął np. przetarg na gruntowną przebudowę stacji Olszyn Główny, gdzie prace mają objąć torowisko, perony i przejścia podziemne. Choć 8 marca firmy wniosły zastrzeżenia do specyfikacji przetargowej dotyczącej tej inwestycji, to do tej pory, czyli mimo upływu trzech miesięcy, KIO nie wyznaczyła terminu rozprawy. Z kolei w przypadku przetargu na projekt odcinka linii między Ełkiem a granicą z Litwą, czyli fragmentu ważnej trasy kolejowej Rail Baltica, od zgłoszenia odwołań do początku ich rozpatrywania minęło dwa i pół miesiąca. Prawie półtora miesiąca trzeba było czekać na rozprawę w sprawie przetargu na projekt przebudowy linii kolejowej koło Brzegu Dolnego na Dolnym Śląsku. Z kolei spółka Tramwaje Warszawskie prawie dwa miesiące czekała na wyznaczenie terminu rozpatrzenia zastrzeżeń w postępowaniu na budowę torów na ul. Kasprzaka na Woli.

Dokładne statystyki w tej sprawie prowadzi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Według jej wyliczeń średni czas oczekiwania na rozpatrzenie odwołania wyniósł w tym roku 31 dni. To dwukrotnie dłużej niż w 2019 r., kiedy na rozprawę trzeba było czekać 15 dni. W przypadku przetargów drogowych składanie skarg jest zaś bardzo powszechne. W tym roku firmy odwoływały się wobec rozstrzygnięć ok. 40 proc. postępowań.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.