Dziennik Gazeta Prawana logo

Firma musi dowieść, że błąd leżał po stronie zamawiającego

26 czerwca 2018

Krajowa Izba Odwoławcza o aukcji elektronicznej

Firma, która twierdzi, że nie zdołała złożyć oferty z powodu złego działania systemu informatycznego zamawiającego, musi to udowodnić. Powinna też brać pod uwagę możliwość kłopotów technicznych i działać z pewnym wyprzedzeniem, a nie w ostatniej chwili przez zamknięciem e-aukcji.

W przetargu na dostawę transformatorów dla sieci energetycznej zamawiający przewidział przeprowadzenie po klasycznym, papierowym przetargu aukcji elektronicznej. W jej trakcie firmy mogły zgłaszać tzw. postąpienia, czyli proponować korzystniejsze warunki niż w pierwotnych ofertach.

Jedna z firm biorących udział w e-aukcji twierdziła, że nie mogła złożyć swej oferty z powodu kłopotów technicznych, które musiały wystąpić po stronie zamawiającego. Gdy próbowano zgłosić postąpienie, na ekranie pojawił się komunikat o braku łączności z konsolą zamawiającego. Po kilkukrotnym wyświetleniu się tego ostrzeżenia strona internetowa, na której przeprowadzono aukcję, zawiesiła się całkowicie.

Wykonawca był pewien, że problemy musiały wystąpić po stronie zamawiającego, gdyż jego komputer działał sprawnie i przez cały czas utrzymywał łączność z internetem. Na dowód tego przedstawił wyciąg logów systemowych. W odwołaniu domagał się powtórzenia aukcji lub unieważnienia całego przetargu.

Krajowa Izba Odwoławcza oddaliła odwołanie. Uznała bowiem, że wykonawca nie dowiódł, że to po stronie zamawiającego wystąpiły problemy techniczne. A to na nim zgodnie z art. 6 kodeksu cywilnego (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93) oraz art. 190 ust. 1 ustawy - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759 z późn. zm.; dalej: p.z.p.) spoczywał ciężar udowodnienia faktu, z którego wywodzi korzystne dla siebie skutki prawne.

Wykonawca tłumaczył, że nie ma możliwości przedstawienia takich dowodów, gdyż wszystkie informacje na temat działania systemu ma sam zamawiający. Wystąpił zresztą do niego o przekazanie logów, ale nie otrzymał ich. Zamawiający odpowiedział jedynie, że sprawdził je i nie znalazł żadnych błędów.

Zdaniem KIO nie zmienia to faktu, że to wykonawca powinien udowodnić zgłaszane przez siebie zarzuty. A tego nie zrobił. Co więcej, przebieg rozprawy, a w szczególności przedstawione podczas niej raporty aktywności wykonawców wskazują, że aukcja przebiegała w sposób prawidłowy i odwołujący się przedsiębiorca miał cały czas łączność z platformą aukcyjną i nie złożył żadnego postąpienia.

Także komunikat na temat braku połączenia z konsolą zamawiającego, jaki wyświetlił się na monitorze wykonawcy, nie musiał świadczyć o problemach z platformą aukcyjną. Co więcej, w "Podręczniku oferenta" przewidziano wprost, że taka sytuacja może wystąpić, oznaczając utratę dostępu do internetu lub zawieszenie połączenia przez przeglądarkę internetową. Żadna z tych przyczyn nie leży po stronie organizatora aukcji.

Izba zauważyła też, że wykonawca powinien brać pod uwagę możliwość wystąpienia kłopotów technicznych i nie czekać do ostatniej chwili z próbą złożenia oferty. Wykonawca tłumaczył, że postępuje tak większość firm, gdyż jest to element gry prowadzonej między przedsiębiorcami rywalizującymi o zamówienie.

W tym samym wyroku skład orzekający wypowiedział się także co do innego problemu prawnego. Otóż zamawiający postulował, by odwołanie w ogóle nie zostało rozpoznane, tylko odrzucone na posiedzeniu z powodu wady formalnej na podstawie art. 189 ust. 2 pkt 7 p.z.p. A to dlatego, że wykonawca nie przekazał zamawiającemu kompletu załączników do odwołania. Fakt ten nie budził zresztą żadnych wątpliwości - sam przedsiębiorca przyznał, że nie przesłał wszystkich załączników wymienionych na ostatniej stronie odwołania.

Zdaniem KIO nie stanowi to przeszkody do otwarcia rozprawy. Zasadnicza część odwołania została bowiem dostarczona zamawiającemu i zawierała minimum wymagane w par. 4 ust. 1 rozporządzenia w sprawie regulaminu postępowania przy rozpoznawaniu odwołań (Dz.U. z 2010 r. nr 48, poz. 280). Poza tym większość tych załączników i tak była w posiadaniu zamawiającego, a wyciąg z logów systemowych był jedynie jednym z dowodów i nie stanowił zasadniczej treści odwołania.

z 20 sierpnia 2012 r., sygn. akt KIO 1672/12.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.