Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Przepisy traktują próbki tak jak dokumenty

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

W przetargu na dostawę komputerów urząd gminy zażądał dostarczenia jednego zestawu do testów. Firma czytelnika omyłkowo zawiozła inny komputer, niż powinna. Nie było w nim wbudowanego czytnika kart pamięci. Ofertę przedstawiono jednak na właściwy sprzęt, w pełni zgodny ze specyfikacją. Mimo to zamawiający odrzucił ją, nie próbując nawet wyjaśnić tego nieporozumienia. Czy w tej sytuacji można złożyć odwołanie?

Tak. Zamawiający nie miał prawa odrzucić oferty. Najpierw powinien bowiem zażądać od wykonawcy dostarczenia nowego zestawu komputerowego, zgodnego z jego wymaganiami.

Zamawiający może żądać próbek (w tym przypadku sprzętu komputerowego) w celu potwierdzenia, że oferowane dostawy spełniają określone przez niego wymagania. Chociaż brzmi to zabawnie, przepisy uznają takie próbki za dokumenty. Jeśli nie zostaną one złożone wraz z ofertą lub też są wadliwe, zamawiający ma obowiązek wezwać wykonawcę do ich uzupełnienia. W opisywanej przez czytelnika sytuacji mamy do czynienia z wadliwą próbką. Firma powinna więc zostać wezwana do dostarczenia na testy nowego, poprawionego zestawu.

Na potwierdzenie tej tezy czytelnik może powołać się na wyrok KIO z 23 stycznia 2012 r. (KIO 95/12). Co prawda dotyczył on próbek drewna składanych w przetargu na dostawę mebli biurowych, ale poza tym sytuacja była analogiczna do tej opisywanej przez czytelnika.

Sławomir Wikariak

slawomir.wikariak@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 25 ust. 1 pkt 2, art. 26 ust. 3 ustawy z 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759 z późń. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.