Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rządowa agencja także winna niepowodzeniu przetargu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Zdrowie

Mimo sygnałów, że oferenci nie grają uczciwie, Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia nie zrobiło nic, by zapobiec zmowie cenowej przy przetargu. UZP nie zostawił suchej nitki na sposobie, w jaki CSIOZ zorganizowało przetarg na platformę P1. - Zmowa oferentów wystarcza do unieważnienia przetargu, ale jak wskazują kontrolerzy, także zamawiający w sposób rażący złamał prawo zamówień publicznych - ocenia Agata Michałek-Budzicz, ekspert w sprawach przetargów.

Oto przykład: firma Comarch starająca się o udział w II i III części przetargu przedstawiła jeden z dokumentów potwierdzających jej doświadczenie jedynie w języku angielskim, bez tłumaczenia na polski. Dało jej to zero punktów i zdyskwalifikowało w dalszym postępowaniu. Gdy inna firma iMed24, startująca do I części przetargu, także przedstawiła podobny dokument tylko po angielsku, został on rozpatrzony pozytywnie. iMed24 zakwalifikował się do pierwszej piątki przedsiębiorców. UZP podkreśla, że iMed24 powinien otrzymać 98 pkt zamiast przyznanych mu przez zamawiającego 130 pkt i zająć 6. miejsce w rankingu, czyli nie zostałby zakwalifikowany do drugiego etapu. - To przykład naruszenia zasady prawa UE i krajowego: równego traktowania podmiotów ubiegających się o udzielenie zamówienia - mówi Michałek-Budzicz.

Kolejny zarzut: w III i IV części zamówienia wymagano od oferentów zaangażowania ekspertów ds. baz danych z doświadczeniem z ostatnich 3 lat w 2 projektach o wartości co najmniej 3 mln zł. Sygnity, startująca w obu częściach, przedstawiła dokumenty, z których wynikało, że jej eksperci nie spełniają warunków. Nadzorowane przez nich projekty były starsze niż 3 lata. UZP upomniało centrum. CSIOZ zaś odpowiedziało, że wystarczy mu zapewnienie oferenta, a dokumenty potwierdzające doświadczenie są tylko "informacjami dodatkowymi, przydatnymi w sytuacjach, gdy z treści wykazu nie wynikało wprost spełnienie warunków". Sygnity wygrała IV część przetargu.

- Połączenie zmowy firm oraz złamania prawa przez zamawiającego musi skutkować unieważnieniem postępowania. CSIOZ ponosi za to winę - dodaje Michałek-Budzicz.

Konsekwencje mogą być poważne. Komisja Europejska zapewne nie dokona certyfikacji projektu, a przecież głównie z dotacji UE miał być on realizowany. Budżet całości projektu wynosi 712 mln zł, z czego 80 proc. miało być sfinansowane z dotacji unijnych.

Sylwia Czubkowska

Klara Klinger

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.