Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Liczą się te naruszenia, które wypaczają wynik przetargu

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Krajowa Izba Odwoławcza o wynikach kontroli

Błędy wytknięte podczas kontroli przeprowadzonej przez Urząd Zamówień Publicznych nie muszą prowadzić do unieważnienia przetargu. Liczą się bowiem tylko te naruszenia, które mogą wypaczyć jego wynik i prowadzić do zawarcia umowy podlegającej unieważnieniu.

Przetarg dotyczył rozbudowy stacji transformatorowej służącej do przesyłu prądu. Ponieważ był współfinansowany ze środków unijnych, obligatoryjną kontrolę uprzednią przeprowadził Urząd Zamówień Publicznych. Uznał podczas niej, że doszło do naruszenia art. 22 ust. 4 ustawy - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759 z późn. zm.) poprzez niewłaściwe sformułowanie opisu spełniania warunków udziału w tym przetargu. Poszło o to, że zamawiający bardzo precyzyjnie wymagał doświadczenia w instalacjach o określonym napięciu prądu.

Organizator przetargu wniósł zastrzeżenia do wyników kontroli. Rozpatrująca je Krajowa Izba Odwoławcza podtrzymała zarzuty stawiane przez UZP. Na tej podstawie zamawiający uznał, że należy unieważnić przetarg. Decyzję zakwestionowała firma mająca szanse na zdobycie tego zamówienia. Sprawę rozpoznawał skład orzekający KIO inny niż zastrzeżenia do wyników kontroli.

W uzasadnieniu unieważnienia przetargu zamawiający powołał się na wyniki kontroli UZP i podtrzymującą je uchwałę KIO. Napisał też, że jego decyzja wynikła z powodu naruszenia art. 22 ust. 4 p.z.p.

Izba zwróciła uwagę, że unieważnienie postępowania jest czynnością ostateczną i dlatego musi znajdować oparcie w przepisach. Przesłanki do unieważnienia są wymienione w art. 93 ust. 1 p.z.p. i jest to katalog zamknięty. Innymi słowy, jeśli nie zachodzi jedna z sytuacji w nim wymienionych, to nie ma powodu do unieważnienia procedury. Tymczasem organizator przetargu nie wskazał na żadną z wymienionych przepisami podstaw prawnych. Już samo to przesądzało o wadliwości jego decyzji.

Skład orzekający przeanalizował jednak przesłanki, które ewentualnie mogłyby uzasadniać unieważnienie przetargu. Uznał, że żadnej z nich zamawiający nie udowodnił. A w związku z ogólną zasadą, to na nim w tym wypadku spoczywał ciężar dowodowy.

Jedyną przesłanką, jaka wchodziła w grę, była ta wymieniona w art. 93 ust. 1 pkt 7 p.z.p. Zgodnie z tym przepisem postępowanie unieważnia się, jeśli jest obarczone wadą, która uniemożliwia zawarcie ważnej umowy.

Przepis ten koreluje z art. 146 ust. 1 p.z.p. Zgodnie z nim nie każda umowa zawarta w wyniku naruszenia przepisów jest nieważna. Dyskwalifikujące są jedynie te naruszenia, które mogły mieć wpływ na wynik przetargu. A tego, zdaniem KIO, zamawiający w żaden sposób nie wykazał. Chociaż bez wątpienia złamał prawo, publikując specyfikację istotnych warunków zamówienia, która zawierała nieadekwatne do przedmiotu zamówienia wymagania, to niekoniecznie musiało to się odbić na wyniku przetargu. Można by o tym mówić, gdyby któryś z wykonawców został z niego wykluczony na tej podstawie. Tymczasem jedyny oferent powołujący się na doświadczenie w instalacjach, których specyfikacja nie uwzględniała, nie tylko nie został wykluczony, ale na dodatek jego oferta została uznana za najlepszą. Poprzez dopuszczenie tej oferty zamawiający niejako konwalidował swoje wcześniejsze uchybienie.

KIO zaznaczyła, że jej wyrok w żaden sposób nie podważa wyników kontroli uprzedniej UZP. Podkreśliła jednak, że nawet w nich nie sugerowano konieczności unieważnienia przetargu. Tymczasem na podstawie art. 171 ust. 1 pkt 3 p.z.p. wykształciła się praktyka, zgodnie z którą jeśli UZP dostrzega podstawę do unieważnienia postępowania, to wskazuje na to w zaleceniach pokontrolnych.

z 22 marca 2012 r., sygn. akt KIO 480/12.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.