Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Zakup prawa do korzystania z domeny internetowej

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 13 minut

Jeżeli koszt odkupienia prawa do korzystania z uprzednio zarejestrowanej przez podmiot trzeci domeny internetowej przekracza równowartość 14 tys. euro konieczne jest przeprowadzenie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego

Wykluczyć jednak należy możliwość udzielenia zamówienia w trybie z wolnej ręki powołując się na przyczyny związane z ochroną praw wyłącznych wynikających z odrębnych przepisów.

Na podstawie normy wyrażonej w art. 67 ust. 1 pkt. 1 lit. b) Prawa zamówień publicznych (PZP) zamawiający może udzielić zamówienia z wolnej ręki, jeżeli dostawy, usługi lub roboty budowlane mogą być świadczone tylko przez jednego wykonawcę z przyczyn związanych z ochroną praw wyłącznych, wynikających z odrębnych przepisów.

Prawa wyłączne

Należy podkreślić, że dopuszczalność udzielenia zamówienia z wolnej ręki na podstawie wskazanego przepisu ustawy PZP, uzależniona jest od istnienia na rynku w danym miejscu i czasie faktycznie jednego wykonawcy, który może wykonać określone zamówienie, ze względu na ochronę uregulowanych w odrębnych przepisach praw wyłącznych.

Z treści cytowanego przepisu, przyczyny związane z ochroną praw wyłącznych muszą wynikać z odrębnych przepisów rangi ustawowej. Jak wielokrotnie podkreślał Departament Prawny Urzędu Zamówień Publicznych (UZP) w swoich opiniach, o istnieniu przesłanki praw wyłącznych nie może świadczyć wyłączność świadczenia zagwarantowana sobie przez dostawcę lub wykonawcę poprzez czynność prawną. Ponadto przyczyny związane z ochroną praw wyłącznych wynikających z odrębnych przepisów uzasadniające udzielenie zamówienia bez przeprowadzenia procedury konkurencyjnej tj.: w trybie z wolnej ręki, określonemu wykonawcy muszą mieć zasadniczy charakter, tak by można było wykazać, że podjęcie prac przez innego wykonawcę lub dostawa towaru jest ze względu na ochronę praw wyłącznych rzeczywiście niemożliwe, a nie tylko utrudnione i ta niemożność musi mieć charakter nieprzezwyciężalny . Do udzielenia zamówienia z wolnej ręki na podstawie art. 67 ust. 1 pkt.1 lit. b) ustawy nie wystarczy zatem, by przedmiot zamówienia objęty był ochroną prawa wyłącznego (prawem autorskim, patentem). Zamawiający musi wykazać, iż na rynku nie istnieje produkt równoważny, a wykonywanie zamówienia przez innego wykonawcę jest niemożliwe.

W rozumieniu art. 67 ust. 1 pkt 1 lit. b, prawami wyłącznymi są m. in. prawa własności rzeczy, a także prawa własności intelektualnej (prawa autorskie, patenty, wzory użytkowe, znaki towarowe). Zakres prawa wyłącznego musi obejmować uprawnienie do korzystania z rzeczy lub innego dobra z wyłączeniem innych osób. W przypadku przesłanki "związanej z ochroną praw wyłącznych, wynikających z odrębnych przepisów" zamawiający musi wykazać, że na ryku nie istnieją dostawy, usługi lub roboty budowlane mogące zastąpić dostawy, usługi lub roboty budowlane objęte z mocy ustawy prawem wyłącznym oraz jednocześnie spełniające określone potrzeby zamawiającego. To właśnie na zamawiającym spoczywa ciężar udowodnienia, że na rynku nie istnieje żaden inny wykonawca, poza tym, który zostanie zaproszony do negocjacji, który mógłby świadczyć określone dostawy, usługi lub roboty budowlane stanowiące przedmiot zamówienia publicznego, a taki stan rzeczy musi być trwały i nieprzezwyciężalny.

Dwie przesłanki

Z treści tego przepisu wynika zatem, iż zastosowanie trybu zamówienia z wolnej ręki wymaga kumulatywnego spełnienia dwóch przesłanek:

1. przedmiot zamówienia może być zrealizowany jedynie przez jednego wykonawcę z przyczyn związanych z ochroną praw wyłącznych oraz

2. ochrona praw wyłącznych musi wynikać z przepisów ustawowych.

Pierwsza ze wskazanych w art. 67 ust. 1 pkt 1 lit. b przesłanek, zgodnie z przyjętymi i opracowanymi przez Urząd Zamówień Publicznych w oparciu o orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości i sądów polskich "Wytycznymi dotyczącymi interpretacji przesłanek pozwalających na przeprowadzenie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego w trybie negocjacji z ogłoszeniem, dialogu konkurencyjnego, negocjacji bez ogłoszenia lub zamówienia z wolnej ręki", oznacza, iż zamawiający powinien wykazać, że na rynku nie istnieją rozwiązania równoważne do tych, objętych prawem wyłącznym, które odpowiadałyby potrzebom zamawiającego. W przeciwnym wypadku niemożliwe jest skorzystanie z trybu zamówienia z wolnej ręki, ponieważ prowadziłoby to do nierównego traktowania wykonawców. Zamawiający powinien zatem udowodnić, iż żaden inny wykonawca, poza podmiotem który ma być zaproszony do negocjacji w trybie zamówienia wolnej ręki, nie jest w stanie zaoferować dostaw, świadczenia usług lub wykonania robót budowlanych, które pod względem funkcjonalnym mogłyby stanowić rozwiązania równoważne oferowanym przez wybranego wykonawcę.

Należy przyjąć, że zakresem tego przepisu będą objęte wyłącznie sytuacje, w których ochrona taka wynika z przepisów ustawowych. Ochrona praw wyłącznych nie może zatem wynikać ze stosunku zobowiązaniowego. Ustawa PZP nie dopuszcza możliwości zastosowania trybu zamówienia z wolnej ręki na podstawie art. 67 ust. 1 pkt. 1 lit. b) w każdej sytuacji, gdy przedmiot zamówienia objęty jest ochroną praw wyłącznych, lecz jedynie w sytuacjach, gdy obowiązek ochrony tych praw wynika z przepisów innych ustaw.

Zbiór przepisów

Lista aktów prawnych, które zawierają przepisy przewidujące ochronę określonych praw, nie ma charakteru zamkniętego. Wśród najczęściej przywoływanych w tym kontekście ustaw należy wskazać: ustawę z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (T. j. - Dz. U. 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.), ustawę z 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (T. j. - Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz 1117 z późn. zm. ), ustawę z 12 czerwca 2003 r. - Prawo pocztowe (T. j. - Dz. U. z 2008 r. Nr 189, poz. 1159 z późn. zm.) czy ustawę z 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetyczne (T. j. - Dz. U. z 2006 r. Nr 89, poz. 625 z późn. zm.), ustawę z dnia 26 czerwca 2003 r. o ochronie prawnej odmian roślin (Dz. U. Nr 137 poz. 1300 z późn. zm.). Nie wyklucza to, iż ochronę praw wyłącznych można wywodzić z zapisów innych obowiązujących aktów prawnych.

Badając okoliczność występowania ochrony praw wyłącznych, należy uwzględniać również postanowienia porozumień międzynarodowych, z zakresu których stroną jest Rzeczpospolita Polska (np. Konwencja paryska o ochronie własności przemysłowej czy Konwencja o udzielaniu patentów europejskich.

Z uwagi na przedmiot rozważań, w tym miejscu należy podkreślić, że nazwa domeny nie jest przedmiotem praw podmiotowych i sama w sobie nie podlega ochronie prawnej.

W związku z tym nazwa domeny może stać się znakiem towarowym przez uzyskanie prawa ochronnego. Wtedy jednak ochrona, która przysługuje określonemu ciągowi znaków nie wynika z faktu, iż stanowi on nazwę domeny, lecz jest znakiem towarowym, chronionym na postawie ustawy prawo własności przemysłowej.

Centralny rejestr

Rejestracja domen krajowych została powierzona rządom poszczególnych krajów, które z kolei scedowały to uprawnienie na wyspecjalizowane instytucje. W Polsce taką instytucją jest działający przy Uniwersytecie Warszawskim, pozostający formalnie państwową jednostką badawczo-rozwojową NASK - Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa, a rejestracja domen odbywa się na podstawie Regulaminu NASK.

Przy rejestracji domeny można wyróżnić kilka istotnych zasad. Pierwszą z nich to zasada "first come - first serve" czyli "kto pierwszy ten lepszy". Jest ona respektowana o ile rejestrujący nie narusza praw podmiotowych innej, czyli np. prawa ochronnego ze znaku towarowego. Ponieważ, co do zasady, NASK przy rejestracji nie bada czy w momencie rejestracji rejestrujący narusza czyjeś prawa. Ryzyko naruszenia czyichś praw leży po stronie rejestrującego. Należy podkreślić, że zarejestrowanie domeny nie oznacza nabycia prawa wyłącznego jak np. zastrzeżenie znaku towarowego:

"NASK nie dokonuje badania czy zawierając lub wykonując Umowę Abonent narusza prawa osób trzecich lub jakiekolwiek przepisy prawa. Zawarcie Umowy nie oznacza przyznania Abonentowi jakichkolwiek praw związanych z Nazwą Domeny, poza wynikającymi wyraźnie z Umowy, ani uznania, że Oferta lub wykonywanie przez Abonenta Umowy nie narusza praw osób trzecich." (regulamin NASK pkt. 5)

Prawo do korzystania z domeny wynika z umowy pomiędzy podmiotem rejestrującym i NASK. Zbycie domeny na rzecz innego podmiotu ma charakter cesji określonej w art. 519 kodeksu cywilnego.

Z samego tylko faktu rejestracji nazwy domeny na swoją rzecz jej właściciel nie uzyskuje, co do zasady, skutecznego prawa do żądania od innych podmiotów zaprzestania wykorzystywania elementów tej nazwy. Prawo wynikające z rejestracji domeny nie jest bowiem objęte regulacją ustawy - Prawo własności przemysłowej.

Osobie, która zrejestrowała nazwę domeny, zwanej abonentem nazwy domeny, przysługuje uprawnienie wobec rejestru do żądania utrzymywania na jej rzecz nazwy domeny. Uprawnieniu temu odpowiada obowiązek po stronie rejestru, który obejmuje wykonywanie świadczenia utrzymywania nazwy domeny na rzecz jej abonenta. Uprawnienie to o charakterze względnym jest skuteczne tylko w relacjach pomiędzy abonentem, a rejestrem. Oczywiście, konkretna nazwa domeny jest niepowtarzalna, stąd też jej zarejestrowanie prowadzi do powstania stanu wyłączności faktycznej abonenta do posługiwania się nazwą domeny w Internecie. Jednakże, w mojej ocenie, za całkowicie chybione należy uznać przypisywanie nazwie domeny, praw bezwzględnych np. własności.

Reasumując, rejestracja domeny internetowej daje jej właścicielowi jedynie wyłączność faktyczną, co oznacza, że inna osoba nie może zarejestrować domeny o takiej samej nazwie. Jeśli jednak uprawniony ze znaku towarowego, który korzysta z monopolu na jego wykorzystywanie w działalności gospodarczej, wykaże złą wiarę właściciela domeny czy też wykaże, iż rejestracja domeny nastąpiła później aniżeli rejestracja (względnie zgłoszenie) znaku towarowego, wówczas - co do zasady - właściciel domeny powinien liczyć się z utratą prawa do jej dalszego używania.

Biorąc to pod uwagę, brak jest możliwości zakupu prawa do wyłącznego korzystania z nazwy domeny w trybie z wolnej ręki na podstawie art. 67 ust. 1 pkt. 1 lit. b) ustawy Prawo zamówień publicznych.

Z samego tylko faktu rejestracji nazwy domeny na swoją rzecz jej właściciel nie uzyskuje, co do zasady, skutecznego prawa do żądania od innych podmiotów zaprzestania wykorzystywania elementów tej nazwy

Paulina Bielewicz

Szef Działu Zamówień Publicznych Elżanowski Cherka & Wspólnicy Kancelaria Prawna

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.