Potrzebne nowe przepisy o wykluczaniu
Zamówienia publiczne
Po czwartkowym komunikacie Komisji Europejskiej zapowiadającym pozew przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości UE nie ma wątpliwości, że będziemy musieli zmienić przepisy o wykluczaniu wykonawców, czyli art. 24 ust. 1 pkt 1 oraz pkt 1a ustawy - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2013 r., poz. 907 ze zm.; dalej: p.z.p.). Propozycje nowych rozwiązań przedstawiono w przygotowanym przez posłów PO projekcie nowelizacji, nad którym pracuje już specjalnie w tym celu powołana sejmowa podkomisja.
Urząd Zamówień Publicznych zgadza się, że regulacje wymagają zmian, ale nie takich, jakie proponują posłowie. "W propozycji poselskiej brak jest przede wszystkim nawiązania do przewidzianego wprost w postanowieniach dyrektywy klasycznej poważnego naruszenia zawodowego, które ma kluczowe znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania przesłanek wykluczenia. Jednocześnie zaproponowany przepis ogranicza wykluczenie wykonawcy jedynie do przypadków stwierdzenia szkody prawomocnym wyrokiem sądowym" - zauważa w projekcie stanowiska, jakie proponuje przyjąć rządowi wobec poselskiego projektu. I sugeruje określenie innego brzmienia przepisu, które odwoływałoby się wprost do poważnego naruszenia zawodowego i pozwalało je wykazywać dowolnymi środkami dowodowymi. Co ciekawe, chce, by wykluczanie nierzetelnych firm nie było obligatoryjne. Zależałoby od tego, czy zamawiający przewidzi taką możliwość w specyfikacji.
Za wysoki próg
UZP uważa także za zbyt daleko idącą propozycję, by umowy do 50 tys. euro były zawierane poza ustawą p.z.p. Rządowy projekt proponuje podniesienie tzw. progu bagatelności do 30 tys. euro.
"Podwyższenie progu bagatelności do 50 tys. euro netto (bez VAT) spowoduje wyłączenie z systemu zamówień publicznych około 72 tys. zamówień o łącznej wartości 7,5 mld zł. Projektowana zmiana doprowadzi do ograniczenia dostępu przedsiębiorców, a w szczególności małych i średnich przedsiębiorców, do rynku zamówień" - napisano w projekcie stanowiska.
Jego autorów niepokoi również propozycja, by do tzw. progów unijnych (130 tys. i 200 tys. euro) usługi niepriorytetowe (np. prawnicze, ochroniarskie, szkoleniowe) można zlecać z wolnej ręki. Dzisiaj można to zrobić, ale tylko gdy jest to uzasadnione. Pełna dowolność, zdaniem UZP, oznaczałaby ryzyko nadużywania trybów niekonkurencyjnych i nieprzejrzystych.
Sporne wadium
Posłowie PO chcą także skreślenia okrytego złą sławą art. 46 ust. 4a p.z.p., który nakazuje zatrzymywać wadium, jeśli wykonawca na wezwanie nie uzupełni dokumentów. Przepis ten wciąż bije w firmy, które z powodów obiektywnych nie są w stanie donieść brakujących papierów. UZP uważa jednak, że regulacji tej nie należy całkowicie skreślać, a jedynie zmienić, gdyż stanowi zabezpieczenie przed zmowami przetargowymi.
Zgodnie z propozycją urzędu wadium przepadałoby tylko tym wykonawcom, którzy złożyli najkorzystniejsze oferty, jeśli ich zachowanie wskazywałoby na "uchylanie się od obowiązku złożenia dokumentów".
Sławomir Wikariak
Projekt stanowiska rządu przekazany do uzgodnień międzyresortowych
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu