Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Potrzeba więcej partnerstwa w przetargach

26 czerwca 2018

Zamówienia publiczne

Zamawiający zawsze będzie się znajdował w uprzywilejowanej sytuacji, ale prawa wykonawców zostały zbyt mocno ograniczone - takie wnioski można wyciągnąć ze zorganizowanej wczoraj przez Fundację Republikańską konferencji w sprawie polskiego systemu zamówień publicznych.

- Jeśli położyć na szalach prawa organizatorów przetargów i przedsiębiorców, to tym ostatnim pozostały już tylko środki ochrony prawnej i to w bardzo okrojonym zakresie - zauważył Tomasz Czajkowski, były prezes Urzędu Zamówień Publicznych, redaktor naczelny miesięcznika "Zamówienia Publiczne. Doradca". Tę nierównowagę widać chociażby w kształtowaniu warunków umownych. Zdarza się, że kary umowne są wyższe niż wartość kontraktu.

- Kary są umowne tylko z nazwy. W rzeczywistości są narzucane. Nawet kary za okoliczności obiektywne, na które wykonawca nie ma wpływu. A później podczas realizacji inwestycji pojawia się konflikt, który ją blokuje - wskazuje Mariusz Kuźma, prawnik, ekspert od zamówień publicznych.

Tracą na tym nie tylko wykonawcy, ale przede wszystkim interes publiczny. Jeśli firma schodzi z budowy, to prace są przerywane nierzadko na wiele miesięcy, w trakcie których wybiera się kolejnego wykonawcę.

- Dzisiaj wszyscy chętnie odwołują się do prawa cywilnego i przewidzianej w niej swobody umów. Tylko jaka to swoboda, jeśli państwo narzuca treść takiej umowy. Być może warto zastanowić się nad wprowadzeniem do przepisów o zamówieniach nowej zasady, zgodnie z którą warunki udzielania zamówienia powinny uwzględniać jakąś ochronę wykonawcy - zastanawiał się Grzegorz Lang, radca prawny i ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan".

Jego zdaniem głośne upadłości wykonawców realizujących zamówienia publiczne w znacznej mierze wynikają właśnie z nierówności podczas zawierania umów. Firmy mogą albo zgodzić się na warunki urzędników, albo też w ogóle zrezygnować ze startu w przetargu.

- W podobnej co my dzisiaj sytuacji była Wielka Brytania. Urzędnicy zlecili przygotowanie raportu, który miał ustalić, gdzie leżą przyczyny niepowodzeń przy projektach infrastrukturalnych. Wniosek? Wprowadzić partnerstwo między zamawiającymi a wykonawcami. Dzisiaj się uważa, że był to kamień milowy - opowiadał Stanisław Gasik, wykładowca zarządzania projektami na Akademii Finansów i Biznesu "Vistula".

Patronat nad konferencją sprawował Dziennik Gazeta Prawna.

Sławomir Wikariak

slawomir.wikariak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.