Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Wolna ręka tylko w wyjątkowych sytuacjach

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Przesłanki umożliwiające pominięcie otwartego przetargu trzeba interpretować ściśle - przypominają wyniki najnowszych kontroli

Wśród kontroli prowadzonych przez Urząd Zamówień Publicznych niemała część dotyczy wykorzystania trybu zamówienia z wolnej ręki. Stwierdzane naruszenia często wynikają z rozszerzającej interpretacji przesłanek pozwalających na sięgnięcie po ten tryb. Tymczasem trzeba je interpretować ściśle, gdyż pozwalają odstąpić od ogólnej zasady dotyczącej uczciwej konkurencji i równego traktowania stron.

Obiektywne przyczyny

Przypomniano o tym m.in. w wynikach kontroli postępowania na zakup 316 specjalistycznych pojazdów dla białostockiego oddziału spółki PGE Dystrybucja. Auta były przez trzy ostatnie lata wynajmowane od spółki, która dbała o ich sprawność techniczną. W tym czasie zainstalowano w nich urządzenia GPS i zakupiono specjalistyczne oprogramowanie do zarządzania flotą. To jeden z argumentów, które miały przemawiać za tym, że tylko jedna firma jest w stanie dostarczyć samochody z uwagi na szczególne przyczyny techniczne wymienione w art. 67 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 907 ze zm.; dalej: p.z.p.). Zamawiający zwracał też uwagę na konieczność płynnego przejęcia pojazdów, gdyż tylko wówczas mógłby bez jakichkolwiek przerw zapewniać bieżące naprawy sieci energetycznych.

Argumenty te nie przekonały kontrolerów UZP. W wynikach kontroli podkreślili, że pominięcie procedury przetargowej uzasadnia wyłącznie sytuacja, gdy z przyczyn obiektywnych zamówienie może wykonać zrealizować tylko jeden wykonawca. "Dla prawidłowego zastosowania art. 67 ust. 1 pkt 1 lit a p.z.p. nie jest wystarczające, że konkretny wykonawca jest zdolny do najbardziej efektywnej realizacji danego zamówienia. Zamawiający musi bowiem wykazać, iż tylko i wyłącznie danych wykonawca jest w stanie w ogóle zamówienie wykonać. Konieczne jest zatem obiektywne ustalenie, czy w danej sytuacji, w odniesieniu do danego konkretnego zamówienia, istnieją inni alternatywni wykonawcy, którzy mogliby potencjalnie je zrealizować" - napisano w informacji o wynikach kontroli doraźnej (sygn. UZP/DKD/WKZ/421/66/14/LB).

Spółka złożyła do nich zastrzeżenia. Krajowa Izba Odwoławcza ich jednak nie uwzględniła (sygn. akt KIO/KD 104/14).

Pobieżna opinia

Na konieczność ścisłego interpretowania przesłanek pozwalających na wolną rękę UZP zwróciło także uwagę oceniając postępowanie prowadzone przez Centrum Onkologii w Warszawie. Postanowiło ono kupić bez przetargu dodatkowe urządzenia do Zintegrowanych Linii Radioterapeutycznych, za łączną kwotę ponad 30 mln zł. Uznało, że ze względu na efektywność działania sprzęt powinien pochodzić od tego samego producenta, co już działające w ramach ZIR urządzenia. "Postawienie tezy skłaniającej do możliwości zastosowania >otwartej linii radioterapeutycznej<, składaka, jest działaniem całkowicie nieodpowiedzialnym, mającym raczej charakter eksperymentu wykonywanego z narażeniem zdrowia i życia pacjentów i personelu medycznego" - uzasadnili swój wybór przedstawiciele centrum.

UZP poprosiła o opinię biegłego. A ten napisał w ekspertyzie, że nie ma przeciwskazań, by działające ZIR wzbogacać o nowy sprzęt innych producentów. Na tej podstawie kontrolerzy UZP uznali, że także w tym postępowaniu nie podstaw do sięgnięcia po art. 67 ust. 1 pkt 1 lit. a p.z.p. Nawet jeśli jeden z producentów jest w stanie dostarczyć sprzęt najbardziej odpowiadający zamawiającemu, to nie znaczy, że tylko on jest w stanie wykonać zamówienie.

Jednocześnie UZP uznało, że wybór dostawcy w otwartej procedurze nie musi oznaczać gorszego jakościowo czy źle współpracującego z istniejącymi ZIR sprzętu. Wystarczy tylko w odpowiedni sposób sformułować wymagania wobec niego (sygn. UZP/DKD/WKZ/421/7/14/KS).

Zdaniem KIO rozpoznającego zastrzeżenia do tych wyników kontroli, w tej sprawie centrum udowodniło, że tylko jeden producent może dostarczyć w pełni integrowalny sprzęt. Opinię powołanego przez UZP biegłego skład orzekający uznał za mało przekonującą, ze względu na jej zbyt ogólny charakter. Tymczasem zamawiający przedstawił dziewiętnastostronicową tabelę, w której wykazał różnice w poszczególnych parametrach. "Samo to, że istnieją otwarte linie terapeutyczne, nie oznacza jeszcze, że w tym konkretnym przypadku istnieje taka możliwość praktyczna (techniczna) - co jest podstawą argumentacji zamawiającego" - napisano w uzasadnieniu uchwały (sygn. akt KIO/KD 92/14).

"Izba podkreśla, że opinia ta odnosi się wyłącznie do przedmiotowego postępowania o udzielenie zamówienia publicznego, została opracowana na podstawie konkretnych stanowisk wyrażonych w odniesieniu do tej kontroli oraz przedstawionych podczas tej kontroli dowodów i nie stanowi generalnego przyzwolenia na udzielanie zamówień z wolnej ręki" - zastrzegła KIO.

@RY1@i02/2014/243/i02.2014.243.183000600.802.jpg@RY2@

Kontrole Urzędu Zamówień Publicznych

Sławomir Wikariak

slawomir.wikariak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.