Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Nawet po dwóch latach umowa może zostać unieważniona

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Przetargi

Prezes Urzędu Zamówień Publicznych zawsze ma prawo domagać się unieważnienia umowy o zamówienie publiczne. Nie jest to obwarowane żadnymi dodatkowymi wymogami, np. wcześniejszym prowadzeniem kontroli przetargu - stwierdził Sąd Apelacyjny w Białymstoku i unieważnił zawartą dwa lata temu umowę na dostawę samochodu dla prezydenta Łomży.

Już na etapie przetargu pojawiły się podejrzenia, że wymagania wpisane do specyfikacji może spełnić wyłącznie jedno auto - skoda superb. Wyniki postępowania zdawały się je potwierdzać - jedyną ofertę złożył diler proponujący właśnie ten model auta. Warta 95 tys. zł umowa została zawarta, samochód dostarczony. Co prawda sprawą zainteresowało się Centralne Biuro Antykorupcyjne, ale prokuratura umorzyła postępowanie, nie znajdując znamion czynu zabronionego.

Przetargowi postanowił natomiast przyjrzeć się UZP, który uznał, że specyfikacja rzeczywiście preferowała konkretny model samochodu, co w sposób oczywisty naruszało zasady uczciwej konkurencji i równego traktowania wykonawców. Sąd Okręgowy w Łomży, do którego prezes UZP złożył pozew o unieważnienie umowy, zgodził się z tymi zarzutami (sygn. akt I C 285/13). Niedawno podzielił je także Sąd Apelacyjny w Białymstoku, do którego odwołał się zarówno prezydent Łomży, jak i diler, który sprzedał samochód (sygn. akt IACa 166/14).

"Zdaniem Sądu Apelacyjnego zgromadzone w przedmiotowej sprawie dowody, a w szczególności opinia biegłego, dają podstawy do uznania, że sposób sformułowania specyfikacji istotnych warunków zamówienia w zakresie opisu przedmiotu zamówienia wskazuje, że tylko jeden model pojazdów oferowanych na rynku spełniał postawione przez zamawiającego wymagania" - głosi komunikat opublikowany wczoraj na stronach internetowych UZP.

"Podkreślenia wymaga również, że pozwani nie próbowali nawet wykazać, że dyskwalifikujące inne niż skoda superb pojazdy wymagania wynikały z zobiektywizowanych potrzeb zamawiającego i nie były na tyle wygórowane, aby mogły utrudnić lub uniemożliwić dostęp do przedmiotu zamówienia innym wykonawcom" - dodano.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku orzekł unieważnienie umowy. Sąd nakazał miastu i dilerowi pokrycie kosztów postępowania - w sumie 13 tys. zł. Czekają ich teraz jednak bardziej skomplikowane rozliczenia. Po unieważnieniu umowy strony będą bowiem musiały zwrócić swe wzajemne świadczenia, przy czym trzeba będzie oszacować, o ile pomniejszyła się wartość użytkowanego przez dwa lata auta.

Sławomir Wikariak

 slawomir.wikariak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.