Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Prawo zamówień publicznych do modyfikacji

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Dziewięć postulowanych zmian przedstawili przedsiębiorcy zrzeszeni w Business Centre Club

BCC proponuje ustawowe zdefiniowanie pojęcia rażąco niskiej ceny, co pozwoli odrzucać oferty dumpingowe. Dla inwestycji infrastrukturalnych o dużej wartości postuluje wprowadzenie obowiązku przetargów wielostopniowych, z których oferenci bez potencjału technicznego, kadrowego i finansowego będą wykluczani na etapie prekwalifikacji. Gdyby takie modyfikacje weszły w życie, szans na kontrakt nie miałby np. chiński COVEC, który w 2011 r. porzucił prace przy autostardzie A2 Łódź - Warszawa.

Przedsiębiorcy proponują wprowadzenie do zamówień publicznych kategorii najniższego kosztu. Chodzi o uwzględnienie kosztów eksploatacji w danym okresie (czyli utrzymania, napraw itd.). Gdyby takie były reguły, szanse na zwycięstwo w przetargu miałby np. oferent, który proponuje nawierzchnię o trwałości podbudowy ponad 30 lat, która jest droższa w budowie.

Kolejne propozycje to: wprowadzenie możliwości waloryzowania stawek na podstawie wskaźników GUS i aneksowania kontraktów o wartość niezbędnych robót dodatkowych, a także ustalenie jednolitego wzorca umowy, nawiązującego do unijnych rozwiązań.

BCC postuluje też wprowadzenie obowiązku korzystania przez wykonawcę z zasobów firm, które udzieliły referencji na potrzeby przetargu - żeby wyeliminować proceder kupowania doświadczenia od firm, które później nawet nie pojawiają się na budowie.

- Popieram postulowane zmiany - mówi Krzysztof Kwiatkowski, prezes Najwyższej Izby Kontroli. - To nie jest dobra sytuacja, że 90 proc. przetargów jest rozstrzyganych w Polsce wyłącznie na podstawie kryterium najniższej ceny, mimo że prawo zamówień publicznych wcale tego nie nakazuje - dodaje.

- Nie jestem przekonany, że osiągniemy cel tylko zmianą przepisów. Do tego potrzeba też zmiany mentalności - komentuje poseł PO Adam Szejnfeld, przewodniczący komisji "Przyjazne Państwo". Jego zdaniem urzędnicy wolą rozstrzygać przetargi na podstawie ceny, a są niechętni kryteriom jakościowym z obawy o posądzenie o korupcję.

- W ciągu ostatnich siedmiu lat 9 na 10 przetargów infrastrukturalnych było rozstrzyganych na podstawie najniższej ceny, co skończyło się falą upadłości. Trzeba z tego wyciągnąć wnioski, mając na uwadze nową perspektywę unijną na lata 2014-2020. Bo każdy popełnia błędy, ale tylko głupiec popełnia je dwukrotnie - mówi radca prawny Łukasz Bernatowicz z BCC, ekspert do spraw prawa budowlanego.

Konrad Majszyk

konrad.majszyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.