Odroczona sprawa śmieci w Warszawie
Obowiązki
Piątkowa rozprawa przed Krajową Izbą Odwoławczą w sprawie przetargów śmieciowych w Warszawie nie przyniosła przełomu.
- Rozprawę odroczono bezterminowo - mówi DGP Małgorzata Stręciwilk, rzecznik KIO.
Jednym z powodów takiej decyzji była nieobecność powołanego przez KIO biegłego, którego opinia może być kluczowa dla całej sprawy. Z nieoficjalnych informacji wynika, że przyczyną jego nieobecności był zły stan zdrowia.
Rozwojem sprawy zawiedziony jest Wojciech Byśkiniewicz, prezes firmy Byś, która wraz z firmą Remondis zaskarżyła wyniki przetargu na wywóz śmieci w stolicy. - Myśleliśmy, że miastu zależy, by sprawę szybko rozwiązać. Jak widać, woli grać na zwłokę - mówi.
KIO miała się w piątek zająć zaskarżonym przetargiem na wywóz śmieci w stolicy. Kilka miesięcy temu przetargi wygrały firmy Sita i Lekaro oraz Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania. Zdaniem skarżących jednostek ceny zaproponowane przez zwycięzców przetargu były zaniżone, tzn. nie wystarczałyby na pokrycie kosztów wywozu. Z opinii powołanego biegłego wynikało, że istnieje takie prawdopodobieństwo w odniesieniu do MPO.
Ratusz sprawy na razie nie komentuje. Zapewnia jednocześnie, że wszyscy mieszkańcy będą mogli liczyć na normalny wywóz odpadów. Na razie do końca stycznia w Warszawie funkcjonuje system pomostowy - mieszkańcy rozliczają się z miastem, a nie bezpośrednio z firmami. To ono potem opłaca faktury za odbiór śmieci.
Ewentualne potwierdzenie przez KIO zastrzeżeń odwołujących się firm może od początku lutego spowodować chaos w dużej części miasta. Wtedy w życie wejdzie docelowy system gospodarki odpadami.
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu