Odbiór śmieci - reorganizacja metodą na in-house
AKTUALNOŚCI Tak wynika z uzasadnienia wyroku Krajowej Izby Odwoławczej. Eksperci ostrzegają jednak przed zbytnim optymizmem
Pierwszy wyrok KIO w sprawie in-house wzbudził olbrzymie zainteresowanie. Wszyscy czekali z niecierpliwością na jego uzasadnienie, bo odpadowe zamówienia to niejednokrotnie być albo nie być gminnych spółek.
KIO w swoim orzeczeniu wskazała na okoliczności mające potwierdzać, że przekształcenie gminnej spółki jest faktyczne i na tyle istotne, że odwoływanie się do przychodów z poprzednich lat przestało mieć sens. A jest to ważne, bo zgodnie z przepisami gmina może zlecić własnej spółce z wolnej ręki odbiór śmieci tylko wtedy, gdy ta ponad 90 proc. działalności świadczyła przez ostatnie trzy lata na rzecz macierzystej jednostki.
Sprawa dotyczyła tarnowskiej spółki, której wspólnicy na nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników podjęli uchwałę zobowiązującą do ograniczenia działalność wyłącznie do terenu gminy. W ślad za uchwałą z końcem 2016 r. komunalna firma zakończyła odbieranie śmieci z okolicznych gmin i od podmiotów gospodarczych. Ponadto zlikwidowała dział handlowy, zatrudniła nowych pracowników i zakupiła nowy sprzęt. Dodatkowo - jak wskazała KIO - na reorganizację wskazuje też uchwała zmieniająca politykę rachunkową komunalnego podmiotu.
Jednak prawnicy przestrzegają samorządy przed nadmiernym optymizmem, twierdząc, że jedna jaskółka wiosny nie czyni. - Wykładnia izby jest dość liberalna - stwierdza Michał Prętnicki, radca prawny z kancelarii dr Krystian Ziemski & Partners. Podkreśla jednak, że wyrok jest jeszcze nieprawomocny. - Przestrzegałbym więc przed uznawaniem, że zmiana polityki spółki to już reorganizacja, bo wiele może zależeć od konkretnego przypadku - dodaje.
- Czy rzeczywiście taka linia orzecznicza w przyszłości przeważy? - zastanawia się z kolei Robert Siwik z Kancelarii Prawa Zamówień Publicznych Robert Siwik. - Czy przy kolejnych sprawach KIO będzie rozstrzygała w sposób korzystny dla samorządowych spółek, a może było tak, że odwołujący się nie był w stanie jednoznacznie wykazać, iż reorganizacja spółki miała rzeczywiście charakter pozorny? Problemem jest tutaj na pewno brak definicji reorganizacji, co może dopuszczać szeroką jej interpretację przez samorządowców. Nie można też wykluczyć niebawem pierwszych orzeczeń sądów okręgowych, gdyż zamówienia in-house dopiero będą zyskiwać na znaczeniu - dodaje prawnik. ⒸⓅ
Zofia Jóźwiak
C3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu