Plany przetargów ignorowane
PRAWO
W ciągu 30 dni od przyjęcia budżetu lub planu finansowego zamawiający z sektora publicznego muszą opublikować w internecie plany postępowań o udzielenie zamówień. Jednak wielu z nich jeszcze tego nie zrobiło. Może dlatego, że za ich brak nie grożą żadne sankcje, mimo że od tego roku jest to obowiązkowe, co wynika z ubiegłorocznej nowelizacji przepisów o zamówieniach publicznych.
- Przepisy o zamówieniach publicznych nie przewidują konsekwencji za brak publikacji planów postępowań, sankcja taka nie wynika także z ustawy o dyscyplinie finansów publicznych - wyjaśnia Robert Siwik, właściciel Kancelarii Prawa Zamówień Publicznych Robert Siwik. - Ponadto zaniechanie publikacji planu nie może być przedmiotem odwołania do Krajowej Izy Odwoławczej, które przysługuje na zaniechania bądź czynności podjęte ściśle w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego. Tymczasem sama publikacja planów to całkowicie niezależny obowiązek.
Nie oznacza to jednak, że zamawiający może zignorować nakaz publikacji. Podczas ewentualnej kontroli ich brak bez wątpienia zostanie mu wytknięty.
Plany mają na celu informowanie przedsiębiorców o przewidywanych przetargach, aby zawczasu mogli się do nich przygotować. Ale nawet jak są publikowane, to i tak nie wszystko w nich znajdziemy. Zamawiający nie musi, a czasami nawet nie może wszystkiego w nich podać. Efekt jest zatem taki, że z planem czy bez niego i tak o wszystkich przetargach się nie dowiemy.
Przegląd dotychczas opublikowanych planów pokazuje, że zamawiający są dość powściągliwi w informowaniu o planowanych postępowaniach. Zazwyczaj poprzestają na kilkunastu pozycjach, które wynikają z przyjętego budżetu. ⒸⓅ
Sławomir Wikariak
C5
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu