Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Krajobraz po zamówieniowo-odpadowej bitwie warszawskiej

22 czerwca 2022
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

P omimo obowiązywania w polskim systemie prawa zam ó wień publicznych przepis ó w dotyczących kontraktowego in-house (nowy in-house), od ponad pięciu lat pojedyncze sprawy nadal wzbudzają ogromne zainteresowanie i emocje w całej branży samorządowo-odpadowej. Doskonałym przykładem jest niedawne postępowanie przed Krajową Izbą Odwoławczą dotyczące zamiaru udzielenia przez m.st. Warszawa zam ó wienia z wolnej ręki w trybie in-house kontraktowego na odbi ó r odpad ó w komunalnych z części miasta. Wartość zam ó wienia oscylowała w okolicach miliarda złotych. Zamiar udzielenia zam ó wienia publicznego takiej wartości sp ó łce komunalnej (MPO) w trybie niekonkurencyjnym wzbudził ogromny sprzeciw dotychczasowych wykonawc ó w oraz innych podmiot ó w prywatnych działających w branży odpadowej, kt ó rzy łącznie wywiedli 10 odwołań do KIO. Sformułowano w nich wiele r ó żnego rodzaju zarzut ó w uderzających zar ó wno w istotę zam ó wień in-house, jak i w konkretne rozwiązania przyjęte przez m.st. Warszawę w tej sprawie. Pod wieloma względami można uznać, że stanowi to swoisty przegląd kluczowych zarzut ó w formułowanych od lat w kontekście in-house. KIO, oddalając zdecydowaną większość zarzut ó w, uwzględniła jedynie dwa z nich, nakazując zamawiającemu unieważnienie czynności wszczęcia postępowania w trybie zam ó wienia z wolnej ręki i dalsze czynności podjęte dotychczas w celu udzielenia zam ó wienia in-house na odbi ó r odpad ó w komunalnych.

Sprzedaż energii przeszkodą

Zdaniem izby zamawiający błędnie uznał za spełnioną przesłankę dotyczącą kontroli ekonomicznej. Zgodnie z przepisami prawa krajowego udzielenie kontraktowego in-house możliwe jest wówczas, gdy ponad 90 proc. działalności kontrolowanej osoby prawnej (w tym przypadku MPO) dotyczy wykonywania zadań powierzonych jej przez zamawiającego sprawującego kontrolę lub przez inną osobę prawną, nad którą ten zamawiający sprawuje kontrolę. Do obliczania procentu działalności uwzględnia się średni przychód (sic!) osiągnięty przez osobę prawną w odniesieniu do usług, dostaw lub robót budowlanych za trzy lata poprzedzające udzielenie zamówienia. Izba w niezwykle swoisty sposób podeszła do ujęcia przychodu, o którym mowa w przepisach, nakazując interpretować go w oderwaniu od przepisów o rachunkowości, przez pryzmat faktycznego powiązania konkretnych przepływów finansowych związanych z samodzielnym wykonywaniem przez osobę prawną zadań powierzonych przez zamawiającego (np. samodzielne zagospodarowanie odpadów we własnej instalacji). Zdaniem KIO przychód zaliczany na potrzeby wykazania przesłanki 90 proc. musi być powiązany bezpośrednio z realizacją zadania powierzonego przez zamawiającego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.