Wstęp - RODO namiesza w zamówieniach publicznych. Przez certyfikaty
Już od maja przedsiębiorcy będą mogli ubiegać się o uzyskanie specjalnego certyfikatu, poświadczającego, że zastosowane w przez nich procedury przetwarzania danych spełniają wymogi określone w unijnym rozporządzeniu o ochronie danych osobowych (RODO). Nie będzie to dokument obowiązkowy, jego uzyskanie będzie całkowicie dobrowolne. Tym bardziej więc zaskakujące z punktu widzenia przedsiębiorców wydało się stwierdzenie, jakie padło podczas przedstawiania najnowszej wersji projektu polskiej ustawy o ochronie danych osobowych: firmy mające certyfikat zgodności z RODO mogą być korzystniej traktowane w przetargach o wykonanie zamówienia publicznego. Kiedy zaczęliśmy sprawdzać, co to oznacza w praktyce, napotkaliśmy na bardzo ciekawy spór. Urząd Zamówień Publicznych przedstawił nam interpretację, że obecnie obowiązujące przepisy pozwalają wykluczyć z przetargu za brak takiego certyfikatu. Potem jednak nieco złagodził swoje stanowisko, zaznaczając, że będzie to możliwe tylko w tych sytuacjach, gdy przedmiot zamówienia wiąże się z przetwarzaniem danych osobowych. Na przeciwnym biegunie stanęła jednak większość ekspertów, którzy uważają, że posiadanie certyfikatu RODO może być co najwyżej punktowane lub premiowane poprzez ustalenie odpowiedniej wagi w ramach kryteriów oceny ofert określonych w specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Nie widzą jednak podstaw do tego, aby zamawiający mógł automatycznie wykluczać z konkursu podmioty niemające takiego dokumentu. I zapowiadają, że taka praktyka zakończyłaby się lawiną wniosków do Krajowej Izby Odwoławczej. Tak czy owak - rola certyfikatu w procedurze zamówień publicznych może być istotna. Dlatego eksperci przestrzegają, że w pierwszym okresie może pojawić się zamieszanie - m.in. dlatego, że ci, którzy certyfikat zdobędą w pierwszej kolejności - łatwo mogą zyskać przewagę nad konkurencją. Ponadto taki certyfikat nie będzie tani - ten przyznawany przez prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych kosztować będzie ok. 16 tys. zł, a ceny u akredytowanych podmiotów komercyjnych trudno przewidzieć. ⒸⓅ
@RY1@i02/2018/034/i02.2018.034.183000200.801.jpg@RY2@
Joanna Pieńczykowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu