Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Czy obecne przepisy pozwalają gminom rozsądnie wydawać pieniądze na oświatę

29 lutego 2012
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Czy samorządy mogą wycofać się z likwidacji po 29 lutego 2012 r.? Jak zracjonalizować wydatki, aby nie likwidować szkoły? Co zrobić z nauczycielami z likwidowanej szkoły?

@RY1@i02/2012/042/i02.2012.042.088000300.802.jpg@RY2@

Ewa Łowkiel, wiceprezydent Gdyni, zajmuje się m.in. oświatą

Ustawa z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 256, poz. 2572 z poźn. zm.) szczegółowo reguluje procedury dotyczące likwidacji placówek oświatowych. Do końca lutego właściwa rada (gminy lub powiatu) musi podjąć uchwałę intencyjną, czyli uchwałę o zamiarze likwidacji placówki, i dopełnić wymaganych ustawą czynności: zawiadomić skutecznie rodziców lub uczniów (dorosłych), zasięgnąć opinii właściwego kuratora oświaty i związków zawodowych. Natomiast uchwała o likwidacji placówki niesie konieczność podjęcia kolejnych czynności niezbędnych do skutecznego przeprowadzenia całego procesu. Podjęcie uchwały intencyjnej nie decyduje jeszcze o likwidacji, a jedynie o jej zamiarze, i organ prowadzący może jeszcze z likwidacji zrezygnować. Niedopełnienie wszystkich procedur niezbędnych do podjęcia uchwały intencyjnej może także spowodować stwierdzenie jej nieważności przez organ nadzoru, a to oznacza odłożenie likwidacji o rok. Likwidacja jest nieuchronna po podjęciu uchwały likwidacyjnej.

Decyzje o likwidacji placówek należą do tych, które podejmuje się po szczegółowej analizie sieci szkół, demografii i kosztów, z pełną świadomością skutków, jakie niosą, i wrażliwości obszaru działań, których dotyczą. W istocie największy wpływ na wydatki w oświacie ma liczebność uczniów w oddziale, ale procesy demograficzne powodują, że organy prowadzące mają coraz mniejszą możliwość jej kształtowania. Dotyczy to zarówno sytuacji, gdy w roczniku pojawi się niewielu uczniów, ale też gdy mamy ich np. 35 i nie sposób utworzyć tak licznej klasy, co powoduje konieczność powstania 2 oddziałów. Można poszukiwać rozwiązań pozwalających utrzymać placówkę, np. poprzez wydzielenie budynku i przeznaczenie jego części na inną funkcję, realizowanie zadań edukacyjnych w klasach łączonych czy łączenie szkół w zespół, co w sposób istotny pozwala ograniczyć wydatki na administrację.

W dużym mieście szczególnie wówczas, gdy funkcjonuje na prawach powiatu, łatwiej jest tworzyć sieć wszystkich placówek i dostosowywać ich funkcje do demografii i potrzeb mieszkańców. W wyniku analizy sieci placówek, w których uczniowie realizują obowiązek szkolny i istnieje konieczność ustalenia tzw. rejonów szkół, samorząd może też zmieniać rejonizację, co pozwoli harmonijniej rozłożyć liczbę dzieci w poszczególnych placówkach. Warto też podkreślić, że w obecnym stanie prawnym można uniknąć procedury likwidacyjnej i małą szkołę przekazać do prowadzenia organizacji pozarządowej.

Organ prowadzący powinien monitorować losy nauczycieli likwidowanej szkoły. Nie dopuszczamy do sytuacji, w której nauczyciel otrzymuje odprawę i jednocześnie znajduje zatrudnienie w innej szkole. W porozumieniu z dyrektorami wszystkich placówek przenosimy nauczycieli do innych szkół i zapewniamy zatrudnienie pracownikom administracji i obsługi, by nikt z likwidowanej placówki nie czuł się pozostawiony sam sobie. Ważne też jest, by nie dopuścić do konieczności likwidowania dużej liczby placówek, gdyż staje się wówczas niemożliwe znalezienie zatrudnienia dla tak dużej grupy osób.

Chciałabym, uznając wartość oferty wielu szkół i przedszkoli niepublicznych, zwrócić uwagę na brak regulacji prawnych, które pozwoliłyby rozsądniej wydawać ciągle za małe pieniądze na edukację. W wielu krajach Europy samorząd może nie wyrazić zgody na rejestrację placówki niepublicznej, uznając, że istniejąca sieć placówek zapewnia dobry dostęp do edukacji. Taka możliwość pozwoliłaby uniknąć sytuacji pozwalającej na funkcjonowanie szkół z 5 czy 7 uczniami lub szkół ponadgimnazjalnych dla dorosłych, w których uczy się 15 uczniów, a także takich, które otrzymują dotację na kilkuset, a kilkunastu kończy edukację, kilku zaś przystępuje do egzaminu dojrzałości. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze zwiększyłyby subwencję adresowaną do samorządów i w pewnym stopniu ograniczyłyby liczbę likwidowanych szkół.

Not. AR

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.