Komunikacja zwrotna
Jeszcze tylko dwa dni zostały wójtom, burmistrzom, starostom i marszałkom na przedstawienie właściwym radom i regionalnym izbom obrachunkowym projektu uchwały budżetowej na 2014 rok. Wprawdzie termin ten ma charakter instrukcyjny, jednak warto go dopilnować. Wojewoda ma bowiem możliwość zdyscyplinowania opieszałego włodarza, choć zazwyczaj z możliwości tych nie korzysta. Poza tym terminowo złożony dokument pozwala na bardziej wnikliwe przyjrzenie się, czy wszystko jest w porządku i gdzie ewentualnie trzeba wprowadzić poprawki.
Jednak w debacie nad uchwałą budżetową będzie się liczyła przede wszystkim jej treść. Oczywiście włodarz o zapędach dyktatorskich może skonstruować budżet samodzielnie, a w razie krytyki tłumaczyć, że mieszkańcy nie byli zainteresowani konsultacjami. Znacznie lepiej jest jednak wtedy, gdy urząd konsultuje się z obywatelami. I niekoniecznie musi to być konsultacja samego projektu uchwały budżetowej. Jeżeli gmina dba o dobrą komunikację z mieszkańcami, może wiele miesięcy wcześniej wiedzieć, jakie są prawdziwe potrzeby, i zastanawiać się, w jaki sposób zapewnić na dany cel pieniądze.
Nie wystarczy do tego jednak zwykła strona WWW, na której samorząd chwali się swoimi osiągnięciami. Żeby urząd się dowiedział, czego potrzeba mieszkańcom, niezbędna jest komunikacja także w drugą stronę. Przekonali się o tym urzędnicy w Lublinie, którzy przyjmują zgłoszenia na stronie NaprawmyTo! Serwis umożliwia zgłaszanie bolączek z najbliższego otoczenia - dewastacji ławek w parkach, odpadających tynków czy niepunktualnych autobusów. Sami urzędnicy przyznają, że ułatwia to identyfikację problemów. Do tych celów przydatne są też media społecznościowe, takie jak Facebook czy Twitter. Trzeba jednak uważać, bo można osiągnąć cel odwrotny do zamierzonego - przestrzegają eksperci. Dlatego urząd musi wypracować strategię komunikowania się za pośrednictwem takiego narzędzia, a więc np. zdefiniować, co będzie na profilu publikował.
Komunikacja wirtualna to tylko część problemu. Sen z powiek włodarzom spędza także komunikacja drogowa, szczególnie transport publiczny. Jednym z pomysłów na jej usprawnienie jest wprowadzenie buspasów. Ich powstanie poprzedzać musi stosowna uchwała rady gminy. Powstaje wtedy kolejny problem - czy wpuścić tam tylko autobusy, czy może też taksówki, a nawet przewożące więcej niż trzy osoby samochody prywatne. Ważne, żeby droga, po której może się poruszać autobus, w ogóle powstała. A sądząc po malejących kwotach na budowę schetynówek, szanse na to wcale nie są duże.
@RY1@i02/2013/219/i02.2013.219.088000100.802.jpg@RY2@
Zofia Jóźwiak redaktor prowadzący
Zofia Jóźwiak
redaktor prowadzący
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu