W małej gminie może z powodzeniem funkcjonować podmiot ekonomii społecznej. Nawet w pandemii
Spółdzielnia socjalna może nie tylko wspierać samorząd w realizacji jego zadań, lecz też konkurować z innymi podmiotami na lokalnym rynku. Potwierdza to gmina Gostycyn, nasz lider dobrych praktyk
Dziś pierwsza część cyklu „Perły Samorządu 2020. Liderzy dobrych praktyk”. Będziemy w nim prezentować rozwiązania, które wdrożyły gminy wyróżnione w ósmym rankingu DGP. ©℗
Spółdzielnia socjalna „Borowiacki Wigor” to przykład dobrej kooperacji publiczno-prywatnej. Została założona przez gminę i Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne „Burchat” z Gostycyna, należy więc do tego typu spółdzielni socjalnych, których założycielami są osoby prawne, w tym przypadku jednostka samorządu i organizacja pozarządowa. Jej członkami są zaś osoby, które były wcześniej bezrobotne. Zasadniczo bowiem celem spółdzielni socjalnej jest reintegracja społeczna i aktywizacja zawodowa osób wykluczonych bądź zagrożonych wykluczeniem społecznym. Jej działalność polega zaś na prowadzeniu wspólnego przedsiębiorstwa w oparciu o osobistą pracę jej członków i pracowników. – Zatrudniamy sześć osób, z czego pięć jest członkami spółdzielni zatrudnionymi na podstawie spółdzielczej umowy o pracę. Natomiast jedna osoba ma zwykłą umowę o pracę na czas określony na pół etatu – wskazuje Justyna Kożuch, prezes Spółdzielni Socjalnej „Borowiacki Wigor”.
Zarządzana przez nią placówka specjalizuje się w usługach gastronomicznych i cateringowych. Wybór takiego rodzaju działalności to odpowiedź na zapotrzebowanie lokalnej społeczności. – Zajęliśmy niszę na rynku. Od kilku lat nie było u nas bowiem restauracji czy punktu gastronomicznego – wyjaśnia Justyna Kożuch.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.