Pandemia zagraża gminnej profilaktyce zdrowia mieszkańców
Jednostka samorządu terytorialnego może odłożyć realizację programu polityki zdrowotnej albo w ogóle go zakończyć. Trudności finansowe są do tego wystarczającą przesłanką
Trudna sytuacja ekonomiczna samorządów terytorialnych, wynikająca z ograniczenia ich dochodów (zmiany podatkowe, skutki pandemii COVID-19), spowodowała konieczność zweryfikowania wielu planów budżetowych. Próbując równoważyć dochody i wydatki, samorządy zastanawiają się, czy nie zrezygnować z wielu zaplanowanych wcześniej przedsięwzięć wieloletnich. Zagrożone są także programy polityki zdrowotnej (PPZ). – Kształt obowiązujących polityk świadczy, że mają one charakter bardzo ogólny, co powoduje, że można je dowolnie zmieniać – podkreśla Bartosz Góra, radca prawny, prowadzący własną kancelarię w Dębicy. Dodaje, że pozostaje jednak kwestia umów, które mogą być zawierane z wybranym np. w ramach konkursu operatorem realizującym zadania z zakresu danej polityki. Konkretne kroki w tym wypadku zależą od zapisów danego programu – kwituje Bartosz Góra. [opinia]
Z kolei Marek Wójcik, ekspert Związku Miast Polskich, uważa, że paradoksalnie pandemia spowodowała w wielu samorządach większe zainteresowanie realizacją programów zdrowotnych, ale głównie takich, które mogą wpływać na ograniczenie negatywnych skutków COVID-19 (chodzi przede wszystkim o akcje szczepień przeciwko grypie). Ekspert wylicza, że w latach 2018 i 2019 samorządy na programy zdrowotne wydatkowały rekordowe kwoty po 97 mln zł, co stanowi blisko 3,5 proc. wydatków ogółem samorządów na ochronę zdrowia. Raczej wątpliwe, by w tym roku przekroczyły tę granicę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.