Kwitowanie włodarzy na zdalnych sesjach może być problematyczne
Na rozpatrzenie raportu o stanie JST zostało jeszcze kilka dni. Przy czym rady, które przeprowadziły sesje online bez czynnego udziału mieszkańców, muszą się liczyć z tym, że podjęte w ten sposób uchwały mogą zostać unieważnione przez organ nadzorczy
Pierwotnie rozpatrzenie raportu powinno się odbyć do 30 czerwca br. Jednak termin ten został przesunięty o 60 dni – do 29 sierpnia – przez rozporządzenie ministra finansów z 31 marca 2020 r. w sprawie określenia innych terminów wypełniania obowiązków w zakresie ewidencji oraz w zakresie sporządzenia, zatwierdzenia, udostępnienia i przekazania do właściwego rejestru, jednostki lub organu sprawozdań lub informacji (Dz.U. poz. 570). Niestety, obowiązujące przepisy nie wskazują, jak takie posiedzenie należy przeprowadzić. Bo choć radni mogą obecnie odbywać sesje zdalnie, to posiedzenie, na którym rozpatruje się raport, jest specyficzne. Otóż przyjęcie lub odrzucenie tego dokumentu powinna poprzedzać dyskusja, w której należy umożliwić zabranie głosu mieszkańcom. Jeśli JST tego obowiązku nie dopełniły lub nie dopełnią (chodzi o jednostki, które czekały z dyskusją nad raportem do ostatniego momentu), mogą zdaniem ekspertów liczyć się nawet z unieważnieniem uchwał w sprawie udzielenia bądź nieudzielenia votum zaufania dla włodarzy (tzw. skwitowanie raportu). Przy czym wytłumaczeniem dla zorganizowania sesji bez aktywnego udziału w niej mieszkańców nie będzie nawet to, że jednostka z dnia na dzień znalazła się w strefie czerwonej, gdzie obowiązuje zaostrzony reżim sanitarny.
Zdalny tryb obradowania
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.