Wbrew wytycznym GIS w przedszkolach odbędą się wybory
Samorządowcy wybierają przedszkola na lokale wyborcze, nie zważając, że do tych placówek uczęszczają dzieci. W tym samym czasie szkoły bez uczniów stoją puste.
Zakończenie roku szkolnego przewidziane jest na najbliższy piątek, a dwa dni później ma się odbyć I tura wyborów prezydenta RP. Radni w tym celu przyjmowali uchwały o lokalizacji obwodowych komisji wyborczych. Większość z nich wybrała te same lokalizacje, które były w poprzednich wyborach – czy to parlamentarnych, czy też samorządowych. Przeciwko takim rozwiązaniom zaprotestowali jednak dyrektorzy przedszkoli. Są one placówkami tzw. nieferyjnymi i formalnie powinny funkcjonować, z niewielkimi przerwami, przez 12 miesięcy w roku.
– Moi klienci skarżą się, że na lokale wyborcze zostały wytypowane ich przedszkola, a nie szkoły, które znajdują się w pobliżu. I przypominają, że w poprzednich wyborach dzieci wchodziły do placówki przez kuchnię, bo jeszcze trwało liczenie głosów. Nie może być tak, że 100 m dalej od wciąż funkcjonującego przedszkola stoi pusta szkoła, która mogłaby pełnić funkcję lokalu wyborczego – mówi Beata Patoleta, adwokat, ekspert ds. oświaty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.