Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Nie każda burza jest taka sama i nie zawsze samorząd może liczyć na pomoc państwa

26 lipca 2021
Ten tekst przeczytasz w 13 minut

Gwałtowne nawałnice, które przeszły w ostatnich tygodniach przez Polskę, spowodowały w wielu miejscach poważne szkody. Miasta i gminy liczą straty i usuwają skutki, ale nie zawsze mogą skorzystać z przepisów dotyczących klęsk żywiołowych

W ustawie z 18 kwietnia 2002 r. o stanie klęski żywiołowej (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1897) zdefiniowane są obok siebie dwa pojęcia: klęski żywiołowej i katastrofy naturalnej. [ramka 1] Mimo to samorządy mają kłopoty, jak dane zdarzenie zakwalifikować. - Regulacja ustawowa jest tak sformułowana, że istnieje tu dość duża uznaniowość. W zależności od miejsca i czasu wystąpienia zjawiska dany teren może zostać uznany przez Rządowe Centrum Kryzysowe, na wniosek ministra spraw wewnętrznych i administracji, za dotknięty skutkami katastrofy naturalnej lub zdarzenia o podobnym znaczeniu - mówi Leszek Świętalski ze Związku Gmin Wiejskich RP. - A ponieważ nie jest to określone w ustawie, do każdej sytuacji jest dopasowywane osobne instrumentarium prawne oraz zakres pomocy - dodaje. Z innej strony jednak, jak mówi Grzegorz Kubalski, ekspert ze Związku Powiatów Polskich, definicja klęski żywiołowej, jak każda definicja tego typu, musi się posługiwać niedookreślonymi pojęciami, bo wszystkiego nie da się przewidzieć.

Ramka 1

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.