Reformy ważne dla samorządów trafią najpewniej do kosza
Wszystko wskazuje na to, że limit dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast zostanie utrzymany. Karol Nawrocki, prezydent elekt, zapowiedział, że nie zgodzi się na jego zniesienie, mimo że eksperci zarzucają rozwiązaniu wadliwość konstytucyjną
Siedem lat temu została ograniczona do dwóch liczba kadencji, przez które wójt, burmistrz czy prezydent miasta mogą sprawować swoje mandaty. Odmierzanie tego limitu rozpoczęło się od kadencji ruszającej w 2018 r., która trwała wyjątkowo ponad pięć lat z uwagi na zagrożenie nałożenia się z innymi wyborami. W efekcie wójtowie, którzy uzyskali reelekcję wiosną 2024 r., nie będą mogli się ubiegać ponownie o swój urząd w wyborach zaplanowanych na 2029 r. Autorzy projektu (obecna opozycja) pomysł uzasadniali tym, że samorządowi włodarze często piastowali funkcje przez kilkanaście lat. Ustawa miała też rozbijać ewentualne powiązania korupcjogenne i lokalne grupy interesów.
Dwukadencyjność zostanie
Już w trakcie prezydenckiej kampanii wyborczej ekipa rządząca zapewniała, że po wygranej ich kandydata dwukadencyjność zostanie zniesiona. Za postulatem opowiadał się m.in. Jacek Karnowski, wieloletni prezydent Sopotu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.