Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Dochody regionów gwałtownie spadną, ale nie będą one ciąć inwestycji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Średnio o 35 proc. spadną w 2010 roku dochody województw - wynika z szacunków regionów. Największym ciosem dla ich budżetów będzie odebranie im od przyszłego roku wpływów z funduszy unijnych.

Po raz pierwszy od 2004 roku regiony odnotują dramatyczny spadek dochodów. Wszystko przez malejące na skutek kryzysu wpływu z podatków oraz wyrzucenie poza nawias regionalnych budżetów funduszy unijnych.

- Od momentu wejścia Polski do UE dochody Małopolski rosły. Głównie dzięki wpływom z programów operacyjnych, finansowanych ze środków unijnych. W 2010 roku po raz pierwszy dochody będą niższe - mówi DGP Marek Nawara, marszałek województwa małopolskiego.

Powodem jest nowelizacja ustawy o finansach publicznych.

- Zmienia ona strukturę budżetów województw. Nie ma już w nich środków unijnych. Teraz gospodarowanie tymi środkami będzie polegało na rozstrzyganiu konkursów, podpisywaniu umów z beneficjentami i wystawianiu zleceń do Banku Gospodarstwa Krajowego, który przejmie od nas rolę płatnika - wyjaśnia Bogusław Śmigielski, marszałek województwa śląskiego.

Dodaje, że z tego powodu dochody Śląska spadną aż o 51 proc. w porównaniu z 2009 rokiem i wyniosą niecałe 1,3 mld zł. Gdyby nie wycofanie środków unijnych, sięgnęłyby one ponad 2,4 mld zł.

Dotkliwie regiony odczują także spadek dochodów z podatków. Na Mazowszu wpływy z tego tytuły w 2010 roku będą o ponad 400 mln zł niższe niż w tym roku.

- Głównie to zasługa niższych wpływów z podatku od osób prawnych. Przedsiębiorcy najdotkliwiej odczuli skutki kryzysu - mówi Marek Miesztalski, skarbnik województwa mazowieckiego.

Dodaje, że to prawie połowa dochodów, które region straci w przyszłym roku.

Lepiej sytuacja wygląda w Małopolsce, które z tytułu niższych wpływów podatkowych straci ok. 50 mln zł. Przyszłoroczne dochody województwa mają wynieść ponad 1,2 mld zł, podczas gdy w tym roku sięgały 2 mld zł.

W 2010 roku odbędą się wybory samorządowe, co powoduje, że mimo mniejszych dochodów regionalne budżety są rozdmuchane po stronie wydatków. Tylko nieliczne regiony zdecydowały się na rezygnację z części inwestycji.

- Część projektów, które miały zostać zrealizowane w przyszłym roku przesunęliśmy na lata 2011-2013 - mówi Marek Nawara.

Pozostałe deklarują zaciąganie kredytów na inwestycje oraz na pokrycie rosnących dziur budżetowych.

- Planujemy uruchomienie 360 mln zł kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Spowoduje to, że zadłużenie Mazowsza zbliży się do poziomu 60 proc. jego rocznych dochodów - mówi Marek Miesztalski.

Przekroczenie tego progu uruchamia zakaz zaciągania zobowiązań finansowych przez region.

mariusz.gawrychowski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.