Jak zdobyć pieniądze i nie zwiększyć długu
Firmy, które chcą uzyskać samorządowe kontrakty, coraz częściej sięgają po nowy instrument. Faktoring samorządowy to najmłodsza i jednocześnie najszybciej rozwijająca się forma tego rodzaju usług finansowych.
Nawet połowa z 67 mld euro, które Polska dostała z Unii na lata 2007 - 2013, trafi do jednostek samorządu terytorialnego. Te zaś, poszukując nowych form finansowania swoich inwestycji do momentu otrzymania dotacji, wypłacanych dopiero po zakończeniu projektu, coraz chętniej korzystają z faktoringu, czyli odsprzedaży wierzytelności. Dzięki temu mogą odzyskać należne pieniądze znacznie szybciej, niż wynika to z terminów płatności faktur.
Wychodząc naprzeciw ich potrzebom, branża finansowa zaczęła na przełomie 2009 i 2010 roku wprowadzać do swojej oferty faktoring samorządowy, specjalnie stworzony na potrzeby przedsięwzięć finansowanych ze środków unijnych. Obecnie oferują go wszystkie banki, które liczą się na rynku faktoringowym. Jego główną zaletą jest to, że uzyskane finansowanie nie jest wliczane do zadłużenia samorządu.
Według Dariusza Filipka, kierownika zespołu wsparcia sprzedaży faktoringu w Deutsche Bank PBC, jest to produkt adresowany przede wszystkim do mniejszych samorządów, które realizują inwestycje infrastrukturalne o wartości kilku, kilkunastu milionów złotych. Rzadko kiedy banki oferują go większym samorządom ze względu na niskie marże. - Dzięki swojej konstrukcji faktoring samorządowy zapewnia łatwiejszy dostęp do środków finansowych niż tradycyjny kredyt inwestycyjny - mówi Dariusz Filipek.
Wbrew nazwie bezpośrednimi beneficjentami tej formy faktoringu nie są samorządy. Głównym adresatem są firmy, które wykonują inwestycje na zlecenie gmin, powiatów czy województw. Mogą z niego korzystać samodzielnie, jeśli podpisały kontrakt z urzędem i prowadzą sprzedaż z odroczoną płatnością, lub mogą zostać do tego zmuszone, kiedy startują w samorządowych przetargach, w których wymagana jest gwarancja refinansowania.
Paweł Kacprzyk, dyrektor ds. faktoringu w Raiffeisen Bank Polska, tłumaczy, że to efekt rosnącego zadłużenia samorządów. - Szukają one możliwości maksymalnego odroczenia terminu płatności w przypadku wkładu własnego, który nie jest refundowany przez unijne dotacje. Dlatego w dokumentacji przetargowej coraz częstsze są zapisy, które odkładają zapłatę nawet o 10 lat - mówi Paweł Kacprzyk.
Dodaje, że na popularność faktoringu samorządowego miało wpływ pogorszenie się kondycji finansowej firm z branży budowlanej. Przedsiębiorstwa, które z tego powodu nie mogły uzyskać kredytu bankowego, cały czas mogą skorzystać z faktoringu. Bank nie bada przy tym ich zdolności kredytowej ani stanu finansów, bo ma pewność odzyskania pieniędzy od samorządu.
Korzyścią dla przedsiębiorców jest to, że oferuje się go w transakcjach bez regresu. To oznacza, że firma faktoringowa przejmuje na siebie pełną odpowiedzialność finansową w przypadku niewypłacalności samorządu. Takie rozwiązanie gwarantuje przedsiębiorstwom bezpieczeństwo uzyskania w każdej sytuacji zapłaty za wykonane roboty budowlane i usługi.
Dlatego mimo że do tej pory banki zawarły tylko po kilkadziesiąt transakcji faktoringu samorządowego, to branża wróży mu świetlaną przyszłość. Według szacunków w perspektywie kilku lat wolumen jego sprzedaży może sięgnąć kilkuset milionów złotych rocznie.
@RY1@i02/2010/221/i02.2010.221.000.017b.001.jpg@RY2@
Faktoring rośnie dzięki funduszom unijnym
Mariusz Gawrychowski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu