Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Wykorzystanie funduszy średnie, dynamika rośnie

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Tak brzmiało pierwsze pytanie w dyskusji poprzedzającej wręczenie wyróżnień Europejska Gmina - Europejskie Miasto, które odbyło się 6 października w Toruniu. W spotkaniu wzięli udział samorządowcy województw pomorskiego, kujawsko-pomorskiego, łódzkiego oraz warmińsko-mazurskiego.

zastępca dyrektora departamentu wspierania rozwoju regionalnego BGK SA

Przyglądam się liczbom dotyczącym finansowania zrealizowanych inwestycji i widzę, że z tygodnia na tydzień jest lepiej. BGK wypłaca pieniądze i możemy dokładnie to śledzić. W ciągu zaledwie tygodnia wypłaty powiększyły się o 2 mld zł. Potwierdza to znaną od lat obserwację, że patrząc na cykl roczny, najwięcej inwestycji jest w trzecim i czwartym kwartale. Nie musimy się samobiczować.

partner w kancelarii prawnej Wierzbowski Eversheds

W przypadku telekomunikacji, którą się zajmujemy, w tym zwłaszcza jeśli chodzi o sieci szkieletowe, właściwie dopiero startujemy. Jeśli chodzi o sieci dostępowe, czyli o inwestycje tzw. ostatniej mili, jest trochę lepiej. Jest sporo wniosków od mniejszych operatorów i od samorządów. Bardzo duża liczba wniosków jest jednak odrzucana z powodu różnych wad czy złej ich oceny. Głównym problemem jest określenie, kto jest beneficjentem. Gdyby była możliwość zmiany, którą zapowiedziało MRR, tak aby fundusze były dostępne również dla takich większych operatorów jak TP czy Netia, wnioski te byłyby prawdopodobnie lepszej jakości. Ogólnie rzecz biorąc, z wykorzystaniem funduszy unijnych w telekomunikacji jest słabo.

pełnomocnik zarządu firmy Warbud SA, minister w rządzie premiera Jerzego Buzka

2 mld zł wypłat w ciągu tygodnia to mniej więcej tyle samo, ile w tym samym czasie wzrósł nam dług publiczny. Poziom wykorzystania określiłbym jako lekkopółśredni, była kiedyś taka waga w boksie amatorskim. Jest raczej słabo, ale dynamika już dość dobra. Miejmy nadzieję, że ta telekomunikacja nadąży, bo od niej sporo zależy.

Za późno niestety weszliśmy do Unii Europejskiej. Kiedy Hiszpanie wchodzili do Unii, było w niej znacznie więcej pieniędzy, a procedury ich pozyskiwania o wiele prostsze niż obecnie. Pieniądze łatwo było wydawać i łatwo rozliczać. Kiedy my weszliśmy, pieniędzy jest już znacznie mniej, a procedury zostały skomplikowane. Gdy mija pierwsza perspektywa finansowania, najważniejsza część Unii Europejskiej - mając 13 razy więcej autostrad na głowę mieszkańca niż my - uznaje, że infrastrukturę ma już zbudowaną. Teraz chce więcej wydawać na naukę, na rozwój technologii, biorąc pieniądze przede wszystkim do siebie. Niestety, musimy się liczyć z tym, ze środki będą mniejsze. Niesłychanie ważna więc będzie efektywność wykorzystania pieniędzy. Otwiera się tu droga do projektów partnerstwa publiczno-prywatnego. Byłbym za tym, aby je łączyć z grantami, a nie ze środkami zwrotnymi. Do spięcia finansowego projektu PPP, budowy szpitala czy szkoły brakuje niekiedy 30, a czasem zaledwie 10 proc. funduszy. Mniejsze zaangażowanie funduszy europejskich nie musi więc być nieszczęściem. Niestety nie mamy wciąż w Polsce przykładów łączenia ze sobą środków publicznych, europejskich i prywatnych. Unia Europejska też ich za wiele nie ma, bo mając w przeszłości więcej pieniędzy, nie potrzebowała takich rozwiązań. Dobrze, żebyśmy nauczyli się realizacji takich projektów jeszcze w tej perspektywie finansowej, zanim pojawi się nowa perspektywa z większymi przypuszczalnie ograniczeniami.

Zmiana taka byłaby dobra i korzystna, gdyby jednocześnie zostały zdecydowanie ułatwione procedury przyznawania unijnych pieniędzy. Odwołam się do doświadczeń w realizacji projektu Małopolskiej Sieci Szerokopasmowej. Warunki udzielenia grantu są takie, że każda malutka zmiana dotycząca zasad finansowania wywołuje pytania, czy nie jest to aby pomoc publiczna. Za każdym razem trzeba jechać do Brukseli i tam o tym rozmawiać. Gdyby pożyczki były udzielane na lepszych warunkach, pewnie wystarczyłyby mniejsze pieniądze. Kluczowe są te ułatwienia. Jeśli nie nastąpią ułatwienia, pewnie pozostanie PPP w wersji przewidującej gwarancje finansowania przez partnera prywatnego.

Moim zdaniem rewolwing, czyli wykorzystywanie funduszy zwrotnych, będzie można łączyć ze środkami prywatnymi. Kluczowe jest przełamywanie barier mentalności, które powodują, że po środki prywatne sięga się dopiero w ostateczności. Potrzeby inwestycyjne są tymczasem tak wielkie, że samorządy nie będą miały wyboru. Pamiętać tu trzeba o zmianach systemu finansowania samorządów. Dzięki PPP finansowanie części projektów będzie można przesunąć z części rozwojowej budżetu samorządowego do wydatków bieżących. Trzeba mądrze projektować inwestycje i prognozy finansowe.

burmistrz Rypina

Zgadzam się z opinią, że w samorządach jest takie myślenie, iż dopóki są możliwości budżetowe, lepiej nie sięgać po PPP. Dlaczego tak się dzieje? W środowiskach lokalnych mamy bardzo złą atmosferę wokół prywatyzacji, a PPP traktowane jest też jako rodzaj prywatyzacji. Dotyczy to zwłaszcza projektów istniejącej już infrastruktury miejskiej - wodno-kanalizacyjnej czy cieplnej. Większe szanse na zrozumienie są w przypadku całkiem nowych inwestycji, budowy dróg, parkingów czy obiektów infrastruktury sportowej.

Dopóki nie poprawi się atmosfera wokół prywatyzacji, dopóty trudno nam będzie realizować te przedsięwzięcia. Potrzebna jest poprawa atmosfery wokół samorządów. Chętnie pisze się o nas w kontekście kłopotów, stawia się pytania, kiedy samorządom zacznie brakować pieniędzy. Samorządy tymczasem dysponują olbrzymim majątkiem, który udałoby się uwolnić i lepiej wykorzystać, gdyby była lepsza atmosfera wokół prywatyzacji. Potrzebna jest duża praca nad zmianą mentalności społeczeństwa, radnych. Takich spotkań jak dzisiejsze trzeba jak najwięcej.

@RY1@i02/2010/200/i02.2010.200.192.008a.001.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

Marek Błaszkiewicz: Dopóki nie poprawi się atmosfera wokół prywatyzacji, dopóty trudno nam będzie realizować te przedsięwzięcia

SPOTKANIE PROWADZIŁ KRZYSZTOF BIEŃ

zastępca redaktora naczelnego "DGP"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.