17 lat na spłatę szpitalnego długu
OCHRONA ZDROWIA - Te samorządy, które przekształciły publiczne szpitale w spółki, nie żałują swojej decyzji. Ma ona jednak sens tylko wtedy, kiedy jest poprzedzona planami naprawczymi i reorganizacją działania placówki
- Największym sukcesem przekształconego szpitala w spółkę jest to, że w końcu przynosi zysk - mówi Kazimierz Baran, członek zarządu powiatu tomaszowskiego.
Na początku ubiegłego roku szpital działał w formie samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej (SP ZOZ) i miał 60 mln zł długu. Zalegał z opłatami do ZUS, urzędu skarbowego, nie płacił kontrahentom. W formie spółki placówka działa od 1 lipca 2009 r.
- To, że od ponad roku spółka nie generuje strat, to efekt tego, że szpital był od dłuższego czasu przygotowywany do przekształceń - dodaje Kazimierz Baran.
W SP ZOZ przeprowadzono restrukturyzację zatrudnienia, przygotowano plany naprawcze i dopiero po ich zakończeniu przeprowadzono proces likwidacji i powołano spółkę.
Powiat tomaszowski skorzystał z pomocy rządowej w spłacie szpitalnych długów. W 2009 roku złożył wniosek o włączenie do tzw. planu B i dostał 30,4 mln zł. Pozostałą część długu po zlikwidowanym szpitalu powiat będzie jeszcze spłacał przez 17 lat. Środki na ten cel nie obciążają jednak bezpośrednio jego budżetu, bo pochodzą z czynszu za dzierżawę, jaką szpital spółka płaci samorządowi.
O rządową pomoc w spłacie zobowiązań zamierza ubiegać się również powiat biłgorajski. Tam 7 października szpital, który jest obecnie w stanie likwidacji, przejmie prywatna spółka.
- Całość dotychczasowego zadłużenia przejmie powiat. Pieniądze na spłatę tych zobowiązań pozyskamy z rządowego planu B, z czynszu dzierżawnego oraz z kredytu - wymienia Magdalena Szewczuk, rzecznik Starostwa Powiatowego w Biłgoraju.
Powiat liczy na to, że z rządowej pomocy otrzyma dotację w wysokości około 20 mln zł, kolejne około 8 mln zł spłaci powiat (m.in. z tytułu spłaty zaciągniętych kredytów przez SP ZOZ i z tytułu pożyczek udzielonych przez powiat). Na uregulowanie pozostałej kwoty długu środki zostaną pozyskane z kredytu.
- Jego źródłem spłaty będą środki własne powiatu oraz czynsz płacony przez dzierżawcę szpitala - dodaje Magdalena Szewczuk.
Nie ma jednak pewności czy powiat zdąży skorzystać z rządowego planu B, bo resort zdrowia nie wyklucza jego wygaśnięcia. Tak się stanie, jeżeli w życie wejdzie ustawa o działalności leczniczej. Projekt w tej sprawie jest właśnie konsultowany. W październiku ma trafić do Sejmu. Rząd przewiduje, że jej przepisy zaczną obowiązywać w 2011 roku. Nie oznacza to jednak, że rząd rezygnuje z pomocy w spłacie zobowiązań przekształcanych szpitali. Będzie dalej to robił, ale na zmodyfikowanych zasadach. Samorządowcy obawiają się jednak, że mogą być one mniej korzystne w porównaniu ze zmianami, jaki wcześniej zapowiadał resort zdrowia. Ten planował bowiem, że tak rozszerzy działanie planu B, żeby mogło z niego korzystać więcej samorządów.
- Projekt ustawy nie uwzględnia zapowiadanej możliwości np. spłaty przez budżet zobowiązań cywilnoprawnych czy kredytów zaciągniętych przez samorząd na rzecz szpitala - mówi Dariusz Woźniak, sekretarz generalny powiatu świeckiego.
Poza tym projekt ustawy nakłada na samorządy dodatkowe obowiązki. Będą one miały tylko 3 miesiące na uregulowanie straty finansowej szpitala z roku ubiegłego. Jeżeli tego nie zrobią, to w ciągu 12 miesięcy szpital będzie przekształcany w spółkę.
@RY1@i02/2010/193/i02.2010.193.183.007a.001.jpg@RY2@
Przekształcenia szpitali w spółki
Dominika Sikora
dominika.sikora@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu